×

我們使用cookies幫助改善LingQ。通過流覽本網站,表示你同意我們的 cookie policy.


image

TEDx Talks, O czym zapomniała dziś szkoła | Witold Kołodziejczyk | TEDxKoninED

O czym zapomniała dziś szkoła | Witold Kołodziejczyk | TEDxKoninED

Transcriber: Ewa R. Korekta: Barbara Guzik

(Brawa)

Dziękuję bardzo i witam wszystkich serdecznie

w tym wyjątkowym dniu jakim jest Dzień Edukacji Narodowej.

Zacznę może od prowokacji albo i od stwierdzenia,

w co w tej chwili mocno wierzę.

Uważam, że szkoła jest nam coraz mniej potrzebna.

Nie wiem ilu z państwa się z tym zgodzi.

Oczywiście chodzi mi o szkołę,

która funkcjonuje w tym aktualnie modelu.

Modelu szkoły masowej, skrojonej na jeden rozmiar.

Szkoły, która wyłącznie robi wszystko

według jednego rozmiaru,

tak samo, to samo i w tym samym czasie.

Ale też szkoła, która zaczyna funkcjonować w modelu

szkoły frontalnego nauczania i modelu transmisyjnego nauczania.

Szkoły, której się wydaje, że jest nowoczesna,

gdy ma nowoczesne technologie.

Szkoła, która myśli, że gdy ma technologie

i tylko wówczas je wykorzystuje w charakterze takiego substytutu,

czyli zamienia te tradycyjne tablice na tablice interaktywne,

i questy czy quizy,

które mają zastąpić sprawdziany szkolne,

ale też myśli o tym, że książki elektroniczne

też zmienią tę edukację.

Myślę, że właśnie takiej edukacji

i takiej szkoły nam w tej chwili nie potrzeba

i jest coraz mniej potrzebna.

Szukamy nowego rozwiązania, szukamy takiej szkoły,

która będzie miała zupełnie nową dydaktykę.

Dydaktykę, która będzie opierała się

na modelu transformacyjnym,

która będzie dotyczyła różnych obszarów funkcjonowania szkoły.

Przede wszystkim będzie koncentrowała się na zmianie tego środowiska.

Będzie zmieniała zupełnie inaczej funkcjonowanie, sposób

i rolę samego nauczyciela.

Szukamy takiej szkoły i chcemy tworzyć taką szkołę,

która odmieni zupełnie sposób funkcjonowania

samego nauczyciela w tym nowym modelu

i samego ucznia oczywiście.

To jest właśnie model szkoły transformacyjnej,

czyli model przejścia w kierunku szkoły nowego wymiaru.

Ale jest coś, o czym dzisiejsza szkoła cały czas próbuje pamiętać

i nie pozwala się wyzwolić

ze swojego dotychczasowego funkcjonowania.

To jest szkoła, która cały czas koncentruje się na testach,

szkoła, która koncentruje się na rankingach, raportach, sprawozdaniach.

To, o czym dzisiaj zapomniała szkoła przede wszystkim,

to zapomniała o uczniu.

O uczniu, o rozwijaniu wszystkich jego sfer funkcjonowania,

o swojej misji, która ma się wyrażać jako odpowiedź na pytanie:

Po co nam dzisiaj edukacja?

Szkoła też zapomniała o czymś, co jest naprawdę ważne,

o wartościach.

Jeżeli chodzi o te cztery sfery funkcjonowania ucznia w szkole,

to one się przede wszystkim realizują w dwóch tylko obszarach.

Najczęściej właśnie w obszarze intelektualnym

i obszarze związanym z elementem fizycznym,

czyli kultura fizyczna, to, co się wiąże z kulturą ciała,

ale też ten ważny element intelektualny.

To są dwa dominujące obszary funkcjonowania człowieka,

to są dwie ważne sfery, ale one nie wystarczą,

żeby człowiek mógł faktycznie rozwijać swój ogromny potencjał,

mógł stawać się lepszym człowiekiem,

mógł funkcjonować na najwyższym poziomie swoich możliwości.

To, czego brakuje oprócz tych dwóch ważnych funkcji,

tej fizycznej i tej intelektualnej,

to brakuje też koncentracji

na rozwijaniu umiejętności rozpoznawania swoich emocji,

pracy z tymi emocjami.

Czyli o sferze związanej z życiem emocjonalnym.

Widzimy deficyt tego obszaru w naszych szkołach.

Drugi obszar zaniedbany, praktycznie nieistniejący,

to obszar związany z duchowością.

To jest ten obszar, o którym mówimy,

że daje człowiekowi taką siłę, siłę przetrwania.

Siła ducha, silny duch.

To jest też umiejętność koncentracji,

to jest umiejętność kontemplacji,

umiejętność rozpoznawania różnego rodzaju piękna wokół siebie.

Te cztery obszary pozwalają wówczas,

jeżeli one są równomiernie rozwijane

i następuje między nimi równowaga,

pozwalają człowiekowi

faktycznie wykorzystać swój ogromny potencjał.

Drugim elementem, o którym zapomniała dzisiaj szkoła

jest przede wszystkim obszar związany z misją.

Czyli to, po co ona dzisiaj jest.

Gdybyśmy mieli teraz odpowiedzieć na pytanie: Po co dziś szkoła?

Po co jest nam potrzebna?

Komu jest potrzebna tak najbardziej?

Dotychczasowy model szkoły wyczerpuje się.

Dotychczasowy sposób funkcjonowania ucznia,

sposób pracy nauczyciela,

całe modele dydaktyczne, które funkcjonują

przechodzą już do świata, który nie służy

ani rozwojowi szkoły, ani rozwojowi tego człowieka.

Dlatego ważna jest odpowiedź na pytanie: Po co dziś szkoła?

Ten model, który funkcjonuje teraz, już się wyczerpał.

Społeczeństwo oczekuje przede wszystkim obywateli

odpowiedzialnych, samodzielnych, współpracujących ze sobą.

Osoby, które przejmują odpowiedzialność za swoje życie,

osoby, które potrafią organizować sobie czas pracy.

Jeżeli dzisiaj szukamy szkoły

i dzisiaj szukamy modelu dydaktycznego,

to właśnie takiego, który będzie rozwijał

te umiejętności, kompetencje, postawy

oparte przede wszystkim na charakterze, na jego cechach,

takich jak poczucie własnej wartości,

proaktywność, poczucie spójności wewnętrznej,

zgoda między tym, co się robi a tym, co się mówi.

To jest też poczucie obfitości.

Wreszcie to, czego nam brakuje,

pozytywnego spojrzenia na rzeczywistość.

To są te cechy, które powinniśmy rozwijać w szkole.

To jest odpowiedź na pytanie: Po co nam dzisiaj szkoła?

Ale to pytanie powinno zawierać się właśnie w misji.

To pytanie powinno mieć odpowiedź w charakterze misji,

którą szkoły powinny wykreować, stworzyć, powiedzieć.

Znam dwie wyjątkowe misje funkcjonujące w szkołach.

Jedną w Manchesterze, w szkole, której nauczyciele

określili swoje zadanie i niezwykłe posłannictwo

jako wezwanie do tego,

żeby każdy uczeń odnosił w tej szkole sukces.

Znam też szkołę niedaleko stąd, w Poznaniu,

która swoją misję sformułowała za pomocą dwóch tylko słów:

"Pielęgnujemy marzenia".

Po roku wywiesiła ogromny baner na szczycie szkoły

i codziennie przypomina wszystkim nauczycielom,

po co tam przychodzą.

To jest właśnie odpowiedź na pytanie: Po co nam dziś szkoła?

W szkołach mamy pielęgnować marzenia.

Pozwolić, żeby uczniowie mogli je sformułować,

żeby mogli je odkryć, żeby mogli cały czas je rozwijać,

żeby mogli o nich pamiętać.

Dlatego też dzisiaj szkoła jest po to,

żeby przygotować społeczeństwo, obywateli,

do tego, żeby funkcjonowali w tym środowisku,

żeby służyli innym,

żeby zostawiali po sobie lepszy świat.

Szkoła, która będzie koncentrowała się przede wszystkim

na umiejętności budowania w uczniach postaw

opartych właśnie na charakterze, na odkrywaniu w sobie potencjału

związanego nie tylko ze światem emocjonalnym,

ale również ze światem duchowym.

To jest szalenie ważne, bo sami widzimy, jak czerpiemy siłę

właśnie z naszego ducha.

Przykładem tego, jak bardzo te obszary są zaniedbane...

wystarczy poobserwować emocje w świecie mediów,

w świecie polityków.

Jak tam brakuje umiejętności panowania nad emocjami,

rozpoznawania emocji i również pracy z tymi emocjami,

radzenia sobie z tymi emocjami.

I sfera związana z duchowością i z duchem.

Wtedy, kiedy wyjeżdżamy z uczniami na wycieczkę,

kiedy pokazujemy im piękny świat dookoła,

pokazujemy piękne zabytki Krakowa

i wówczas słyszymy od nich pytanie: "A kiedy będzie przerwa w McDonald's?".

To jest pytanie, które oni zadają, nie czują,

albo nie mają w sobie rozwiniętej, nikt ich nie nauczył,

tej umiejętności kontemplacji,

umiejętności refleksji nad swoim życiem,

nad otaczającym pięknem, muzyką, przyrodą.

To są szalenie ważne elementy, które budują człowieka.

Kiedy zostałem zapytany w ubiegłym tygodniu

na jednej z konferencji dla samorządowców,

jak będzie wyglądała edukacja za 25 lat,

znalazłem tylko jedną odpowiedź.

Edukacja za 25 lat będzie wyglądała tak,

jak ją po prostu wymyślimy.

To nie będzie edukacja, którą stworzą nam kosmici,

jak ostatnio powiedział w jednej z debat profesor Turski.

My ją tworzymy.

I to, jak ona będzie wyglądała, będzie zależało od naszych wyborów

naszych decyzji, naszych systemów wartości.

Ten wybór uzależniony jest

od czterech ważnych kompetencji, które posiadamy w sobie.

Takich cech, które mamy w sobie.

To, co wybierzemy, zależne jest przede wszystkim

od naszej świadomości i naszego systemu wartości,

tego, jakie wartości są istotne z punktu widzenia naszego życia,

naszej społeczności,

naszych uczniów, naszych rodziców,

naszych nauczycieli.

To jest umiejętność i wyobraźnia,

która będzie kreowała ten nowy wizerunek,

to, czego potrzeba nam będzie w przyszłości,

to jest po prostu sumienie,

które będzie mówiło: to jest dobre, to jest złe.

I to, co istotne,

to nasza silna wola, wolna wola,

która pozwoli nam konsekwentnie realizować nowy model edukacji.

Mam nadzieję, że dzięki temu stworzymy nowe definicje

dla samej szkoły, dla samego ucznia, dla samego nauczyciela.

Inaczej zdefiniujemy ich role, funkcje

i sposób organizacji ich pracy.

Mam nadzieję, że to się uda dość szybko.

Dziękuję bardzo.

(Brawa)


O czym zapomniała dziś szkoła | Witold Kołodziejczyk | TEDxKoninED Was die Schule heute vergessen hat | Witold Kołodziejczyk | TEDxKoninED What the school forgot today | Witold Kolodziejczyk | TEDxKoninED Про що забула школа сьогодні | Вітольд Колодзейчик | TEDxKoninED

Transcriber: Ewa R. Korekta: Barbara Guzik

(Brawa)

Dziękuję bardzo i witam wszystkich serdecznie

w tym wyjątkowym dniu jakim jest Dzień Edukacji Narodowej.

Zacznę może od prowokacji albo i od stwierdzenia,

w co w tej chwili mocno wierzę.

Uważam, że szkoła jest nam coraz mniej potrzebna.

Nie wiem ilu z państwa się z tym zgodzi.

Oczywiście chodzi mi o szkołę,

która funkcjonuje w tym aktualnie modelu.

Modelu szkoły masowej, skrojonej na jeden rozmiar.

Szkoły, która wyłącznie robi wszystko

według jednego rozmiaru,

tak samo, to samo i w tym samym czasie.

Ale też szkoła, która zaczyna funkcjonować w modelu

szkoły frontalnego nauczania i modelu transmisyjnego nauczania.

Szkoły, której się wydaje, że jest nowoczesna,

gdy ma nowoczesne technologie.

Szkoła, która myśli, że gdy ma technologie

i tylko wówczas je wykorzystuje w charakterze takiego substytutu,

czyli zamienia te tradycyjne tablice na tablice interaktywne,

i questy czy quizy,

które mają zastąpić sprawdziany szkolne,

ale też myśli o tym, że książki elektroniczne

też zmienią tę edukację.

Myślę, że właśnie takiej edukacji

i takiej szkoły nam w tej chwili nie potrzeba

i jest coraz mniej potrzebna.

Szukamy nowego rozwiązania, szukamy takiej szkoły,

która będzie miała zupełnie nową dydaktykę.

Dydaktykę, która będzie opierała się

na modelu transformacyjnym,

która będzie dotyczyła różnych obszarów funkcjonowania szkoły.

Przede wszystkim będzie koncentrowała się na zmianie tego środowiska.

Będzie zmieniała zupełnie inaczej funkcjonowanie, sposób

i rolę samego nauczyciela.

Szukamy takiej szkoły i chcemy tworzyć taką szkołę,

która odmieni zupełnie sposób funkcjonowania

samego nauczyciela w tym nowym modelu

i samego ucznia oczywiście.

To jest właśnie model szkoły transformacyjnej,

czyli model przejścia w kierunku szkoły nowego wymiaru.

Ale jest coś, o czym dzisiejsza szkoła cały czas próbuje pamiętać

i nie pozwala się wyzwolić

ze swojego dotychczasowego funkcjonowania.

To jest szkoła, która cały czas koncentruje się na testach,

szkoła, która koncentruje się na rankingach, raportach, sprawozdaniach.

To, o czym dzisiaj zapomniała szkoła przede wszystkim,

to zapomniała o uczniu.

O uczniu, o rozwijaniu wszystkich jego sfer funkcjonowania,

o swojej misji, która ma się wyrażać jako odpowiedź na pytanie:

Po co nam dzisiaj edukacja?

Szkoła też zapomniała o czymś, co jest naprawdę ważne,

o wartościach.

Jeżeli chodzi o te cztery sfery funkcjonowania ucznia w szkole,

to one się przede wszystkim realizują w dwóch tylko obszarach.

Najczęściej właśnie w obszarze intelektualnym

i obszarze związanym z elementem fizycznym,

czyli kultura fizyczna, to, co się wiąże z kulturą ciała,

ale też ten ważny element intelektualny.

To są dwa dominujące obszary funkcjonowania człowieka,

to są dwie ważne sfery, ale one nie wystarczą,

żeby człowiek mógł faktycznie rozwijać swój ogromny potencjał,

mógł stawać się lepszym człowiekiem,

mógł funkcjonować na najwyższym poziomie swoich możliwości.

To, czego brakuje oprócz tych dwóch ważnych funkcji,

tej fizycznej i tej intelektualnej,

to brakuje też koncentracji

na rozwijaniu umiejętności rozpoznawania swoich emocji,

pracy z tymi emocjami.

Czyli o sferze związanej z życiem emocjonalnym.

Widzimy deficyt tego obszaru w naszych szkołach.

Drugi obszar zaniedbany, praktycznie nieistniejący,

to obszar związany z duchowością.

To jest ten obszar, o którym mówimy,

że daje człowiekowi taką siłę, siłę przetrwania.

Siła ducha, silny duch.

To jest też umiejętność koncentracji,

to jest umiejętność kontemplacji,

umiejętność rozpoznawania różnego rodzaju piękna wokół siebie.

Te cztery obszary pozwalają wówczas,

jeżeli one są równomiernie rozwijane

i następuje między nimi równowaga,

pozwalają człowiekowi

faktycznie wykorzystać swój ogromny potencjał.

Drugim elementem, o którym zapomniała dzisiaj szkoła

jest przede wszystkim obszar związany z misją.

Czyli to, po co ona dzisiaj jest.

Gdybyśmy mieli teraz odpowiedzieć na pytanie: Po co dziś szkoła?

Po co jest nam potrzebna?

Komu jest potrzebna tak najbardziej?

Dotychczasowy model szkoły wyczerpuje się.

Dotychczasowy sposób funkcjonowania ucznia,

sposób pracy nauczyciela,

całe modele dydaktyczne, które funkcjonują

przechodzą już do świata, który nie służy

ani rozwojowi szkoły, ani rozwojowi tego człowieka.

Dlatego ważna jest odpowiedź na pytanie: Po co dziś szkoła?

Ten model, który funkcjonuje teraz, już się wyczerpał.

Społeczeństwo oczekuje przede wszystkim obywateli

odpowiedzialnych, samodzielnych, współpracujących ze sobą.

Osoby, które przejmują odpowiedzialność za swoje życie,

osoby, które potrafią organizować sobie czas pracy.

Jeżeli dzisiaj szukamy szkoły

i dzisiaj szukamy modelu dydaktycznego,

to właśnie takiego, który będzie rozwijał

te umiejętności, kompetencje, postawy

oparte przede wszystkim na charakterze, na jego cechach,

takich jak poczucie własnej wartości,

proaktywność, poczucie spójności wewnętrznej,

zgoda między tym, co się robi a tym, co się mówi.

To jest też poczucie obfitości.

Wreszcie to, czego nam brakuje,

pozytywnego spojrzenia na rzeczywistość.

To są te cechy, które powinniśmy rozwijać w szkole.

To jest odpowiedź na pytanie: Po co nam dzisiaj szkoła?

Ale to pytanie powinno zawierać się właśnie w misji.

To pytanie powinno mieć odpowiedź w charakterze misji,

którą szkoły powinny wykreować, stworzyć, powiedzieć.

Znam dwie wyjątkowe misje funkcjonujące w szkołach.

Jedną w Manchesterze, w szkole, której nauczyciele

określili swoje zadanie i niezwykłe posłannictwo

jako wezwanie do tego,

żeby każdy uczeń odnosił w tej szkole sukces.

Znam też szkołę niedaleko stąd, w Poznaniu,

która swoją misję sformułowała za pomocą dwóch tylko słów:

"Pielęgnujemy marzenia".

Po roku wywiesiła ogromny baner na szczycie szkoły

i codziennie przypomina wszystkim nauczycielom,

po co tam przychodzą.

To jest właśnie odpowiedź na pytanie: Po co nam dziś szkoła?

W szkołach mamy pielęgnować marzenia.

Pozwolić, żeby uczniowie mogli je sformułować,

żeby mogli je odkryć, żeby mogli cały czas je rozwijać,

żeby mogli o nich pamiętać.

Dlatego też dzisiaj szkoła jest po to,

żeby przygotować społeczeństwo, obywateli,

do tego, żeby funkcjonowali w tym środowisku,

żeby służyli innym,

żeby zostawiali po sobie lepszy świat.

Szkoła, która będzie koncentrowała się przede wszystkim

na umiejętności budowania w uczniach postaw

opartych właśnie na charakterze, na odkrywaniu w sobie potencjału

związanego nie tylko ze światem emocjonalnym,

ale również ze światem duchowym.

To jest szalenie ważne, bo sami widzimy, jak czerpiemy siłę

właśnie z naszego ducha.

Przykładem tego, jak bardzo te obszary są zaniedbane...

wystarczy poobserwować emocje w świecie mediów,

w świecie polityków.

Jak tam brakuje umiejętności panowania nad emocjami,

rozpoznawania emocji i również pracy z tymi emocjami,

radzenia sobie z tymi emocjami.

I sfera związana z duchowością i z duchem.

Wtedy, kiedy wyjeżdżamy z uczniami na wycieczkę,

kiedy pokazujemy im piękny świat dookoła,

pokazujemy piękne zabytki Krakowa

i wówczas słyszymy od nich pytanie: "A kiedy będzie przerwa w McDonald's?".

To jest pytanie, które oni zadają, nie czują,

albo nie mają w sobie rozwiniętej, nikt ich nie nauczył,

tej umiejętności kontemplacji,

umiejętności refleksji nad swoim życiem,

nad otaczającym pięknem, muzyką, przyrodą.

To są szalenie ważne elementy, które budują człowieka.

Kiedy zostałem zapytany w ubiegłym tygodniu

na jednej z konferencji dla samorządowców,

jak będzie wyglądała edukacja za 25 lat,

znalazłem tylko jedną odpowiedź.

Edukacja za 25 lat będzie wyglądała tak,

jak ją po prostu wymyślimy.

To nie będzie edukacja, którą stworzą nam kosmici,

jak ostatnio powiedział w jednej z debat profesor Turski.

My ją tworzymy.

I to, jak ona będzie wyglądała, będzie zależało od naszych wyborów

naszych decyzji, naszych systemów wartości.

Ten wybór uzależniony jest

od czterech ważnych kompetencji, które posiadamy w sobie.

Takich cech, które mamy w sobie.

To, co wybierzemy, zależne jest przede wszystkim

od naszej świadomości i naszego systemu wartości,

tego, jakie wartości są istotne z punktu widzenia naszego życia,

naszej społeczności,

naszych uczniów, naszych rodziców,

naszych nauczycieli.

To jest umiejętność i wyobraźnia,

która będzie kreowała ten nowy wizerunek,

to, czego potrzeba nam będzie w przyszłości,

to jest po prostu sumienie,

które będzie mówiło: to jest dobre, to jest złe.

I to, co istotne,

to nasza silna wola, wolna wola,

która pozwoli nam konsekwentnie realizować nowy model edukacji.

Mam nadzieję, że dzięki temu stworzymy nowe definicje

dla samej szkoły, dla samego ucznia, dla samego nauczyciela.

Inaczej zdefiniujemy ich role, funkcje

i sposób organizacji ich pracy.

Mam nadzieję, że to się uda dość szybko.

Dziękuję bardzo.

(Brawa)