×

Мы используем cookie-файлы, чтобы сделать работу LingQ лучше. Находясь на нашем сайте, вы соглашаетесь на наши правила обработки файлов «cookie».


image

Kamila Rowińska, Skąd brać energię? ⚡POWER PONIEDZIAŁEK #73 (1)

Skąd brać energię? ⚡POWER PONIEDZIAŁEK #73 (1)

Dzień dobry, witam cię serdecznie w kolejnym Power Poniedziałku.

Jak widzisz takim dość zaskakującym Power Poniedziałku,

a jeżeli słuchasz podcastu to ci opowiem.

Mianowicie to jest taki Power Poniedziałek,

który napotkał mnie w trakcie mojej przeprowadzki,

w związku z czym albo mogę go nagrywać w kartonach,

ale tam ekipa remontowa po prostu się tłucze,

albo samochód, jak się okazało jest jedynym miejscem,

w którym mam po prostu spokój,

więc dzisiaj Power Poniedziałek samochodowy.

Moi drodzy bardzo często zadajecie mi takie pytanie,

a mianowicie - „Kamila, jak ty to robisz, że masz tak dużo energii?”

Obserwując moje poczynania na Instagramie

czy też słuchając moich materiałów na wideo,

podejrzewacie mnie o to czasami, że mam jakieś tutaj nadludzkie właściwości.

Niektórzy mówią, że jestem robotem,

a niektórzy mówią, że jestem zawsze zmotywowana

i skąd ja biorę siły na to wszystko, żeby być jednocześnie mamą, żoną,

bizneswoman, prowadzić swoje projekty i robić to wszystko w dobrym humorze.

Otóż na początek sprostowanie nie zawsze jestem w dobrym humorze,

nie zawsze mam bardzo dużo energii,

również jak każdy człowiek męczę się.

Mam takie dni, w których nie jestem po prostu w nastroju

albo do żartów, albo do czegokolwiek.

I żadne takie odruchy ludzkie nie są mi obce.

Natomiast faktycznie nie ma tych dni zbyt wiele

i z reguły jestem taką osobą, która jest osobą pełną energii,

działającą do końca.

No i faktycznie taką osobą bardzo, bardzo, bardzo nakręconą.

Co na to wpływa?

Jest kilka takich rzeczy,

które powodują, że właśnie tak to u mnie wygląda,

nad którymi ty również możesz popracować

i zarówno od strony takiej fizycznej jak również psychologicznej

pracować nad sobą, aby tej energii było więcej.

Przede wszystkim to od czego się u mnie zaczyna

to w ostatnim Power Poniedziałku mówiłam ci o tym,

kto to jest człowiek sukcesu,

że to jest taki człowiek, który działa zgodnie ze swoimi wartościami.

Ja również odkąd pamiętam

działam zgodnie ze swoimi wartościami,

w związku z tym trudno jest mi namówić się na to,

abym zrobiła coś wbrew sobie.

Jeżeli działamy zgodnie ze swoimi wartościami

i szukamy takich rozwiązań, które będą wypełniały to nasze życie

właśnie tym, co jest dla nas ważne, co jest dla nas cenna

to wtedy automatycznie człowiek jest po prostu bardziej zmotywowany do tego,

żeby to robić, ma takie większe poczucie sensu

i czuje taką wewnętrzną moc i sens tego, co robi.

Na bazie swoich wartości ustaliłam to, czym chciałabym się zajmować zawodowo,

dlatego to, co robię zawodowo bardzo mocno mnie nakręca do działania.

Oczywiście moja działalności nie składa się tylko i wyłącznie z takich czynności,

które bardzo lubię i są bardzo przyjemne,

są takie również czynności, które wolałabym,

żeby ktoś inny za mnie zrobił.

Albo takie, które po prostu jako prezes spółki muszę robić,

bo np. Urząd Skarbowy tego wymaga ode mnie.

I tutaj staram się wtedy znaleźć takie jakieś mniejsze zło.

Czyli to, co mogę to deleguje i płace innym ludziom,

pozbywając się też przez to pieniędzy

ze swojej strony, ale też mając jednocześnie czas na to,

aby zarabiać pieniądze, pracując w swojej wysokiej stawce godzinowej,

czyli w tym, co jest dla mnie cenne i ważne.

Natomiast chciałbym, aby to było tak, że jest 80% do 20%.

Czyli 80% korzystam ze swoich mocnych stron, talentów,

z tego, co jest właśnie dla mnie cenne, ważne,

a 20% to są najczęściej takie czynności, które po prostu zrobić trzeba.

Dodatkowo oprócz tego, że pracuje na swoich talentach i swoich mocnych stronach,

na swojej misji i na swoich wartościach

mam też takie określone przekonania.

Przekonania – na przykład jedno z nich to jest takie,

że świat jest dobry i że ludzie są dobrzy.

Mam również takie przekonanie, że życie jest jedno,

w związku z czym myśląc sobie, tak zupełnie wewnętrznie,

że mam jedno życie, mam jedną okazję do tego, żeby zrealizować swoje marzenia,

żeby zrealizować swoje zamiary i swoje cele

to budząc się i myśląc sobie - „Kurcze, jaki świat jest piękny”.

Dziękuję, że się mogłam obudzić. Dziękuję, że się mogłam urodzić.

Dziękuję, że jestem zdrowa - to takie poczucie wdzięczności w ogóle

za to wszystko, co w życiu mam i nie chodzi mi o dobra finansowa tylko i wyłącznie,

bo niektórzy mówią - „Kamila, łatwo ci być po prostu wdzięczną,

bo jesteś zamożną osobą”.

Nie, nawet jak nie byłam zamożną osobą finansowo

to miałam takie poczucie.

Same w ogóle możliwości, które stoją przede mną

już napędzają mnie do działania.

Jestem przekonana, że mamy teraz coraz więcej możliwości do tego,

żeby się realizować, żeby się uczyć,

do tego, żeby w ogóle spełniać swoje marzenia,

internet daje nam tak wielkie możliwości.

Bezrobocie jest przecież coraz mniejsze,

ciągle słyszę, że jest rynek pracownika, a nie tylko i wyłącznie pracodawcy.

Więc to są rzeczy, które tak bardzo nakręcają do działania.

W związku z czym rano wstając,

myślę sobie nie tylko i wyłącznie o tym, co będzie trudnego do wykonania,

ale o tym, jak wiele mogę robić, jak bardzo jestem sprawczą osobą,

jak wiele mogę dokonać, jak wiele mogę zrobić z innymi ludźmi.

To poczucie w ogóle takiej misji zawodowej, które mam,

o którym bardzo często wam wspominam,

czy to książce „Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale”

czy to w „Dzienniku coachingowym” z którym pracujecie

lub w „Kobiecie Niezależnej” też jest takie przekonanie,

że jestem sprawcza, mogę czegoś wielkiego dokonać.

Mogę zmienić swoje życie na lepsze,

ale przede wszystkim mogę zmieniać życie tysięcy innych ludzi na lepsze.

Czy to znaczy, że gdybym była na przykład woźną w szkole

to już wtedy bym nie miała w ogóle takiego poziomu energii?

Pewnie bym miała.

Albo miałbym poczucie, że robię coś ważnego

albo że robię coś ważnego dla tych dzieciaków

i jestem ważną osobą w szkole.

Pewnie bym sobie znalazła jakiś taki obszar, w którym mogę się zrealizować,

Chociażby nawet przez przyniesienie po prostu 2 kanapek do szkoły dla dzieci,

które jako woźna bym pewnie obserwowała i bym wiedziała,

że nie mają takiej możliwości, aby sobie to zrobić.

Ale też z poziomu moich takich wartości,

czyli kogoś, kto chce być zmianą w świecie,

chce realizować dobre wartości, chce pomagać innym,

więc na pewno bym coś takiego po prostu w sobie znalazła.

Bardzo mocno też napędzają mnie do działania osoby,

z którymi współpracuję i którymi się otaczam,

czyli zarówno moi bliscy jak również rodzina czy przyjaciele.

Aczkolwiek też nie oczekuje od nich tego, że będą mnie dopingować

i będą mnie wspierać, nawet tak jakoś szczególnie nie muszą tego robić.

Natomiast bardzo oczekuję tego,

żeby nie stawali mi na drodze do moich marzeń.

Nie przerzucam na nich odpowiedzialności,

że masz mnie tutaj teraz motywować i mówić codziennie do mnie,

że we mnie wierzysz.

Ale proszę cię, jeżeli nie wierzysz w jakieś moje cele

albo jeżeli nie jesteś w stanie sobie wyobrazić tego,

że można pracować tak jak ja, że można realizować cele tak jak ja,

to przynajmniej nie podcinaj mi skrzydeł.

I mam też takie powiedzenie, gdzieś go przeczytałam, to nie jest moje,

kiedy chcę zrealizować jakiś plan i dzielę się nim z ludźmi,

którzy wiem, że mogą mieć mniejszy poziom energii albo entuzjazmu,

albo wiary w możliwość, w moje czy ogólnie ludzkie

to bardzo często mówię: „Ostrożnie, stąpasz po moich marzeniach”.

I dopiero wtedy dzielę się z nimi jakąś ideą albo czymś, co chciałabym zrealizować.

Ogromny wpływ na to, jak się czuję i jaki jest mój poziom energii ma również to,

co jem, co pije i czy się ruszam,

czyli wtedy, kiedy uprawiam więcej sportu mam więcej energii,

mam większe poczucie sprawczości i wtedy, kiedy ten sport u mnie

gości rzadziej to od razu automatycznie widzę spadek swojej formy.

To jest po prostu od razu widocznie,

mnie więcej po tygodniu, po dwóch tygodniach,

więc wtedy szybko staram się wrócić na swoje właściwe tory,

bo oczywiście również mam takie momenty w swoim życiu,

kiedy tego sportu jest więcej, później mniej, a potem znowu więcej

w zależności od tego jak funkcjonuję.

Ogromny wpływ na to jak się czuje, jeżeli nie największy tak fizycznie

ma to, co jem.

I w książce „Zasługujesz na sukces” przedstawiłam

dokładną zawartość mojej lodówki.

Natomiast, mówiąc w dużym skrócie,

bardzo staram się zdrowo odżywiać.

I teraz wiem, że definicja zdrowego odżywiania jest dla każdego zupełnie inna,

więc tylko powiem, bo nagrywałam kiedyś taki materiał – „Detoks cukrowy”,

że nie unikam po prostu używek i unikam również słodyczy.

To znaczy, że nie piję alkoholu

już od zeszłego roku, od maja 2018 roku.

To już naprawdę sporo minęło

i widzę ogromną zmianę, jeżeli chodzi o to, jak się czuje,

kiedyś może nie piłam go jakoś dużo,

ale jak czytałam w ogóle, jaki wpływ ma alkohol czy też lampka wina,

czy tam jakieś piwko w wakacje itd.

na nasz mózg w ogóle to się przeraziłam

i postanowiłam sobie po prostu tego nie robić

i ten wątek odpuścić.

Natomiast też jedzenie, na przykład ja tak mam,

że jeżeli bym zjadła jakieś słodycze albo bym zaczęła jeść pieczywo,

albo makarony jakieś, ogólnie mówiąc - pszenicy bym zaczęła więcej jeść,

to automatycznie czuję się po prostu jakbym była zamulona,

najnormalniej w świecie zamulam oprócz tego,

że fizycznie zaczynam też inaczej wyglądać i tyję

to automatycznie po prostu jestem wtedy taka przymulona,

taka osłabiona.

W związku z czym obserwując siebie,

próbując przez wiele lat dojść do takiego sposobu odżywiania,

który pasuje mi najlepiej i służy mi najbardziej

doszłam już do takiego, ja specjalnie o tym nie mówię,

ponieważ wiem, że każdy ma inny i każdy powinien dopasować

sposób odżywiania do siebie, każdy ma też inną filozofię,

nie każdy będzie chciał zostać wegetarianinem czy weganinem,

więc nie chcę was tutaj jakoś tak powiem „pushować” na tego typu historie.

Chcę wam zwrócić uwagę, że tak naprawdę jesteśmy tym, co jemy

i ja również tak mam, w związku z czym,

jeżeli bym po prostu odpuściła taki rygor żywnościowy,

jeżeli o mnie chodzi to byłabym mniej skuteczna.

Te wszystkie elementy dodane razem do siebie powodują,

że automatycznie wtedy mam więcej energii,

czuję się bardziej sprawcza, już pomijając to,

że oczywiście jednym z moich talentów jest maksymalista i aktywator,

a to jest taka osoba, która bardzo szybko po prostu rusza do działania

i jest wręcz stworzona do tego, żeby po prostu działać,

to też wszystkie te inne elementy powodują, że działam akurat w tym kierunku

i w tym obszarze, który daje mi poczucie spełnienia

i daje mi takie poczucie, że okej, żyję po prostu tak jak chciałam

i to moje życie zmierza w tym kierunku, o którym marzyłam.

Pozostawiam wam to do przemyślenia,

oczywiście tradycyjne liczę, że się podzielicie w komentarzu ze mną

swoimi przemyśleniami, uwagami.

Dziękuję jeszcze raz za niesamowicie ciepłe przyjęcie ostatniego materiału,

który ukazał się w Power Poniedziałku o tym, kim jest człowiek sukcesu.

No i cóż do zobaczenia w kolejnym Power Poniedziałku,

być może już będę w innych warunkach,

a jeżeli nie, to będę do was nadawać z samochodu.

Pozdrawiam serdecznie.

Stop! Jeszcze zapomniałam o niespodziance.

Teraz mi się przypomniało.

Przecież przeprowadziłam się do Gdyni.

W Gdańsku będę pracować,

w związku z czym na moją przeprowadzkę

przygotowałam dla społeczności RBC fantastyczną promocję.

Po pierwsze odbędzie się kilka szkoleń w Gdańsku i Gdyni,

w lipcu odbędzie się szkolenie Kobieta Niezależna,

a we wrześniu odbędzie się szkolenie „Zbuduj swoją wewnętrzną siłę”,

czyli taki szkolenie, podczas którego pracujemy nad naszą siłą mentalną,

wykonujecie ćwiczenia coachingowe,

przeprowadzam wam trening mentalny i pracujemy nad pewnością siebie.

Odbędzie się również szkolenie Mistrz sprzedaży”,

na którym dzielę się z wami swoim ponad 20-letnim doświadczeniem ze sprzedaży,

a kiedyś zarządzałam dużym zespołem sprzedażowym 3500 osób.

Osiągnęliśmy spektakularne wyniki.

Teraz jako firma RBC też doskonale sobie w tym radzimy.

Jak również szkolenie z budowania zespołu czyli Zespół Marzeń

również odbędzie się w Trójmieście we wrześniu.

Na mój przyjazd i na piękny start

na północy Polski dla wszystkich tych osób, które mają ochotę

przyjechać właśnie do Gdańska albo do Gdyni na szkolenie

przygotowaliśmy na najbliższe 4 dni,

chyba że miejsca skończą się wcześniej no to wtedy już będzie to krócej,

uwaga promocje, w ramach których szkolenie

można kupić nawet do 39% taniej, uwaga serio nawet do 39%.

Albo 30 albo 39%, w związku z czym są to ogromne promocje na start.

Zajrzyj na stronę kamilarowinska.pl,

przejdź do sekcji sklep i szkolenia

i zobacz, na którym szkoleniu możesz najbardziej skorzystać.

Czy potrzebujesz wiedzy sprzedażowej po to, aby zwiększyć swoje wyniki biznesowe,


Skąd brać energię? ⚡POWER PONIEDZIAŁEK #73 (1) Where to get energy from? ⚡POWER MONDAY #73 (1)

Dzień dobry, witam cię serdecznie w kolejnym Power Poniedziałku.

Jak widzisz takim dość zaskakującym Power Poniedziałku,

a jeżeli słuchasz podcastu to ci opowiem.

Mianowicie to jest taki Power Poniedziałek,

który napotkał mnie w trakcie mojej przeprowadzki,

w związku z czym albo mogę go nagrywać w kartonach,

ale tam ekipa remontowa po prostu się tłucze,

albo samochód, jak się okazało jest jedynym miejscem,

w którym mam po prostu spokój,

więc dzisiaj Power Poniedziałek samochodowy.

Moi drodzy bardzo często zadajecie mi takie pytanie,

a mianowicie - „Kamila, jak ty to robisz, że masz tak dużo energii?”

Obserwując moje poczynania na Instagramie

czy też słuchając moich materiałów na wideo,

podejrzewacie mnie o to czasami, że mam jakieś tutaj nadludzkie właściwości.

Niektórzy mówią, że jestem robotem,

a niektórzy mówią, że jestem zawsze zmotywowana

i skąd ja biorę siły na to wszystko, żeby być jednocześnie mamą, żoną,

bizneswoman, prowadzić swoje projekty i robić to wszystko w dobrym humorze.

Otóż na początek sprostowanie nie zawsze jestem w dobrym humorze,

nie zawsze mam bardzo dużo energii,

również jak każdy człowiek męczę się.

Mam takie dni, w których nie jestem po prostu w nastroju

albo do żartów, albo do czegokolwiek.

I żadne takie odruchy ludzkie nie są mi obce.

Natomiast faktycznie nie ma tych dni zbyt wiele

i z reguły jestem taką osobą, która jest osobą pełną energii,

działającą do końca.

No i faktycznie taką osobą bardzo, bardzo, bardzo nakręconą.

Co na to wpływa?

Jest kilka takich rzeczy,

które powodują, że właśnie tak to u mnie wygląda,

nad którymi ty również możesz popracować

i zarówno od strony takiej fizycznej jak również psychologicznej

pracować nad sobą, aby tej energii było więcej.

Przede wszystkim to od czego się u mnie zaczyna

to w ostatnim Power Poniedziałku mówiłam ci o tym,

kto to jest człowiek sukcesu,

że to jest taki człowiek, który działa zgodnie ze swoimi wartościami.

Ja również odkąd pamiętam

działam zgodnie ze swoimi wartościami,

w związku z tym trudno jest mi namówić się na to,

abym zrobiła coś wbrew sobie.

Jeżeli działamy zgodnie ze swoimi wartościami

i szukamy takich rozwiązań, które będą wypełniały to nasze życie

właśnie tym, co jest dla nas ważne, co jest dla nas cenna

to wtedy automatycznie człowiek jest po prostu bardziej zmotywowany do tego,

żeby to robić, ma takie większe poczucie sensu

i czuje taką wewnętrzną moc i sens tego, co robi.

Na bazie swoich wartości ustaliłam to, czym chciałabym się zajmować zawodowo,

dlatego to, co robię zawodowo bardzo mocno mnie nakręca do działania.

Oczywiście moja działalności nie składa się tylko i wyłącznie z takich czynności,

które bardzo lubię i są bardzo przyjemne,

są takie również czynności, które wolałabym,

żeby ktoś inny za mnie zrobił.

Albo takie, które po prostu jako prezes spółki muszę robić,

bo np. Urząd Skarbowy tego wymaga ode mnie.

I tutaj staram się wtedy znaleźć takie jakieś mniejsze zło.

Czyli to, co mogę to deleguje i płace innym ludziom,

pozbywając się też przez to pieniędzy

ze swojej strony, ale też mając jednocześnie czas na to,

aby zarabiać pieniądze, pracując w swojej wysokiej stawce godzinowej,

czyli w tym, co jest dla mnie cenne i ważne.

Natomiast chciałbym, aby to było tak, że jest 80% do 20%.

Czyli 80% korzystam ze swoich mocnych stron, talentów,

z tego, co jest właśnie dla mnie cenne, ważne,

a 20% to są najczęściej takie czynności, które po prostu zrobić trzeba.

Dodatkowo oprócz tego, że pracuje na swoich talentach i swoich mocnych stronach,

na swojej misji i na swoich wartościach

mam też takie określone przekonania.

Przekonania – na przykład jedno z nich to jest takie,

że świat jest dobry i że ludzie są dobrzy.

Mam również takie przekonanie, że życie jest jedno,

w związku z czym myśląc sobie, tak zupełnie wewnętrznie,

że mam jedno życie, mam jedną okazję do tego, żeby zrealizować swoje marzenia,

żeby zrealizować swoje zamiary i swoje cele

to budząc się i myśląc sobie - „Kurcze, jaki świat jest piękny”.

Dziękuję, że się mogłam obudzić. Dziękuję, że się mogłam urodzić.

Dziękuję, że jestem zdrowa - to takie poczucie wdzięczności w ogóle

za to wszystko, co w życiu mam i nie chodzi mi o dobra finansowa tylko i wyłącznie,

bo niektórzy mówią - „Kamila, łatwo ci być po prostu wdzięczną,

bo jesteś zamożną osobą”.

Nie, nawet jak nie byłam zamożną osobą finansowo

to miałam takie poczucie.

Same w ogóle możliwości, które stoją przede mną

już napędzają mnie do działania.

Jestem przekonana, że mamy teraz coraz więcej możliwości do tego,

żeby się realizować, żeby się uczyć,

do tego, żeby w ogóle spełniać swoje marzenia,

internet daje nam tak wielkie możliwości.

Bezrobocie jest przecież coraz mniejsze,

ciągle słyszę, że jest rynek pracownika, a nie tylko i wyłącznie pracodawcy.

Więc to są rzeczy, które tak bardzo nakręcają do działania.

W związku z czym rano wstając,

myślę sobie nie tylko i wyłącznie o tym, co będzie trudnego do wykonania,

ale o tym, jak wiele mogę robić, jak bardzo jestem sprawczą osobą,

jak wiele mogę dokonać, jak wiele mogę zrobić z innymi ludźmi.

To poczucie w ogóle takiej misji zawodowej, które mam,

o którym bardzo często wam wspominam,

czy to książce „Buduj swoje życie odpowiedzialnie i zuchwale”

czy to w „Dzienniku coachingowym” z którym pracujecie

lub w „Kobiecie Niezależnej” też jest takie przekonanie,

że jestem sprawcza, mogę czegoś wielkiego dokonać.

Mogę zmienić swoje życie na lepsze,

ale przede wszystkim mogę zmieniać życie tysięcy innych ludzi na lepsze.

Czy to znaczy, że gdybym była na przykład woźną w szkole

to już wtedy bym nie miała w ogóle takiego poziomu energii?

Pewnie bym miała.

Albo miałbym poczucie, że robię coś ważnego

albo że robię coś ważnego dla tych dzieciaków

i jestem ważną osobą w szkole.

Pewnie bym sobie znalazła jakiś taki obszar, w którym mogę się zrealizować,

Chociażby nawet przez przyniesienie po prostu 2 kanapek do szkoły dla dzieci,

które jako woźna bym pewnie obserwowała i bym wiedziała,

że nie mają takiej możliwości, aby sobie to zrobić.

Ale też z poziomu moich takich wartości,

czyli kogoś, kto chce być zmianą w świecie,

chce realizować dobre wartości, chce pomagać innym,

więc na pewno bym coś takiego po prostu w sobie znalazła.

Bardzo mocno też napędzają mnie do działania osoby,

z którymi współpracuję i którymi się otaczam,

czyli zarówno moi bliscy jak również rodzina czy przyjaciele.

Aczkolwiek też nie oczekuje od nich tego, że będą mnie dopingować

i będą mnie wspierać, nawet tak jakoś szczególnie nie muszą tego robić.

Natomiast bardzo oczekuję tego,

żeby nie stawali mi na drodze do moich marzeń.

Nie przerzucam na nich odpowiedzialności,

że masz mnie tutaj teraz motywować i mówić codziennie do mnie,

że we mnie wierzysz.

Ale proszę cię, jeżeli nie wierzysz w jakieś moje cele

albo jeżeli nie jesteś w stanie sobie wyobrazić tego,

że można pracować tak jak ja, że można realizować cele tak jak ja,

to przynajmniej nie podcinaj mi skrzydeł.

I mam też takie powiedzenie, gdzieś go przeczytałam, to nie jest moje,

kiedy chcę zrealizować jakiś plan i dzielę się nim z ludźmi,

którzy wiem, że mogą mieć mniejszy poziom energii albo entuzjazmu,

albo wiary w możliwość, w moje czy ogólnie ludzkie

to bardzo często mówię: „Ostrożnie, stąpasz po moich marzeniach”.

I dopiero wtedy dzielę się z nimi jakąś ideą albo czymś, co chciałabym zrealizować.

Ogromny wpływ na to, jak się czuję i jaki jest mój poziom energii ma również to,

co jem, co pije i czy się ruszam,

czyli wtedy, kiedy uprawiam więcej sportu mam więcej energii,

mam większe poczucie sprawczości i wtedy, kiedy ten sport u mnie

gości rzadziej to od razu automatycznie widzę spadek swojej formy.

To jest po prostu od razu widocznie,

mnie więcej po tygodniu, po dwóch tygodniach,

więc wtedy szybko staram się wrócić na swoje właściwe tory,

bo oczywiście również mam takie momenty w swoim życiu,

kiedy tego sportu jest więcej, później mniej, a potem znowu więcej

w zależności od tego jak funkcjonuję.

Ogromny wpływ na to jak się czuje, jeżeli nie największy tak fizycznie

ma to, co jem.

I w książce „Zasługujesz na sukces” przedstawiłam

dokładną zawartość mojej lodówki.

Natomiast, mówiąc w dużym skrócie,

bardzo staram się zdrowo odżywiać.

I teraz wiem, że definicja zdrowego odżywiania jest dla każdego zupełnie inna,

więc tylko powiem, bo nagrywałam kiedyś taki materiał – „Detoks cukrowy”,

że nie unikam po prostu używek i unikam również słodyczy.

To znaczy, że nie piję alkoholu

już od zeszłego roku, od maja 2018 roku.

To już naprawdę sporo minęło

i widzę ogromną zmianę, jeżeli chodzi o to, jak się czuje,

kiedyś może nie piłam go jakoś dużo,

ale jak czytałam w ogóle, jaki wpływ ma alkohol czy też lampka wina,

czy tam jakieś piwko w wakacje itd.

na nasz mózg w ogóle to się przeraziłam

i postanowiłam sobie po prostu tego nie robić

i ten wątek odpuścić.

Natomiast też jedzenie, na przykład ja tak mam,

że jeżeli bym zjadła jakieś słodycze albo bym zaczęła jeść pieczywo,

albo makarony jakieś, ogólnie mówiąc - pszenicy bym zaczęła więcej jeść,

to automatycznie czuję się po prostu jakbym była zamulona,

najnormalniej w świecie zamulam oprócz tego,

że fizycznie zaczynam też inaczej wyglądać i tyję

to automatycznie po prostu jestem wtedy taka przymulona,

taka osłabiona.

W związku z czym obserwując siebie,

próbując przez wiele lat dojść do takiego sposobu odżywiania,

który pasuje mi najlepiej i służy mi najbardziej

doszłam już do takiego, ja specjalnie o tym nie mówię,

ponieważ wiem, że każdy ma inny i każdy powinien dopasować

sposób odżywiania do siebie, każdy ma też inną filozofię,

nie każdy będzie chciał zostać wegetarianinem czy weganinem,

więc nie chcę was tutaj jakoś tak powiem „pushować” na tego typu historie.

Chcę wam zwrócić uwagę, że tak naprawdę jesteśmy tym, co jemy

i ja również tak mam, w związku z czym,

jeżeli bym po prostu odpuściła taki rygor żywnościowy,

jeżeli o mnie chodzi to byłabym mniej skuteczna.

Te wszystkie elementy dodane razem do siebie powodują,

że automatycznie wtedy mam więcej energii,

czuję się bardziej sprawcza, już pomijając to,

że oczywiście jednym z moich talentów jest maksymalista i aktywator,

a to jest taka osoba, która bardzo szybko po prostu rusza do działania

i jest wręcz stworzona do tego, żeby po prostu działać,

to też wszystkie te inne elementy powodują, że działam akurat w tym kierunku

i w tym obszarze, który daje mi poczucie spełnienia

i daje mi takie poczucie, że okej, żyję po prostu tak jak chciałam

i to moje życie zmierza w tym kierunku, o którym marzyłam.

Pozostawiam wam to do przemyślenia,

oczywiście tradycyjne liczę, że się podzielicie w komentarzu ze mną

swoimi przemyśleniami, uwagami.

Dziękuję jeszcze raz za niesamowicie ciepłe przyjęcie ostatniego materiału,

który ukazał się w Power Poniedziałku o tym, kim jest człowiek sukcesu.

No i cóż do zobaczenia w kolejnym Power Poniedziałku,

być może już będę w innych warunkach,

a jeżeli nie, to będę do was nadawać z samochodu.

Pozdrawiam serdecznie.

Stop! Jeszcze zapomniałam o niespodziance.

Teraz mi się przypomniało.

Przecież przeprowadziłam się do Gdyni.

W Gdańsku będę pracować,

w związku z czym na moją przeprowadzkę

przygotowałam dla społeczności RBC fantastyczną promocję.

Po pierwsze odbędzie się kilka szkoleń w Gdańsku i Gdyni,

w lipcu odbędzie się szkolenie Kobieta Niezależna,

a we wrześniu odbędzie się szkolenie „Zbuduj swoją wewnętrzną siłę”,

czyli taki szkolenie, podczas którego pracujemy nad naszą siłą mentalną,

wykonujecie ćwiczenia coachingowe,

przeprowadzam wam trening mentalny i pracujemy nad pewnością siebie.

Odbędzie się również szkolenie Mistrz sprzedaży”,

na którym dzielę się z wami swoim ponad 20-letnim doświadczeniem ze sprzedaży,

a kiedyś zarządzałam dużym zespołem sprzedażowym 3500 osób.

Osiągnęliśmy spektakularne wyniki.

Teraz jako firma RBC też doskonale sobie w tym radzimy.

Jak również szkolenie z budowania zespołu czyli Zespół Marzeń

również odbędzie się w Trójmieście we wrześniu.

Na mój przyjazd i na piękny start

na północy Polski dla wszystkich tych osób, które mają ochotę

przyjechać właśnie do Gdańska albo do Gdyni na szkolenie

przygotowaliśmy na najbliższe 4 dni,

chyba że miejsca skończą się wcześniej no to wtedy już będzie to krócej,

uwaga promocje, w ramach których szkolenie

można kupić nawet do 39% taniej, uwaga serio nawet do 39%.

Albo 30 albo 39%, w związku z czym są to ogromne promocje na start.

Zajrzyj na stronę kamilarowinska.pl,

przejdź do sekcji sklep i szkolenia

i zobacz, na którym szkoleniu możesz najbardziej skorzystać.

Czy potrzebujesz wiedzy sprzedażowej po to, aby zwiększyć swoje wyniki biznesowe,