image

Co w mowie piszczy?, Skąd wziął się wyraz "forsa"?

 

- Katarzyna Kłosińska, witamy.

- Dzień dobry.

- Dzień dobry, co dziś na początku?

- Na początku forsa.

- Forsa.

Brzydkie słowo.

-Dlaczego brzydkie?

Chyba wszyscy lubimy forsę.

- Tak, ale drażni mnie ta forsa.

- Tak?

Drażni pana. W każdym razie pan Adam pyta dlaczego pieniądze nazywamy potocznie forsą. A skojarzy się panu z czymś ta forsa?

- Może z włoską >>forzą<<.

- A po francusku, który jest językiem z tej samej rodziny co włoski >>la force<< to znaczy siła i rzeczywiście ta forsa od tej francuskiej siły się wzięła.

Na początku, kiedy to słowo się pojawiło w naszym języku (a było to gdzieś w drugiej połowie XVIII w. ), forsą nazywano ogólnie coś, co się wiąże z użyciem siły, jakiś...jakaś przemoc, jakiś wysiłek, np. mówiono, że „nie chciał się żenić przez forsę”. I to wcale nie oznaczało, że nie chciał się ktoś żenić z powodu pieniędzy, tylko jakby na siłę. A więc  forsa znaczyła ogólnie jakiś...coś...coś związanego z użyciem siły. A później nabrała trochę konkretniejszego znaczenia; to znaczy odnosiła się też do siły, ale takiej siły rozumianej w sposób specyficzny. To znaczy takiej siły, która ma pomóc załatwić jakąś sprawę urzędową, czyli poprostu forsa to była łapówka.

- Ja wspomniałem o tym, że nie przepadam za tą forsą, ale przyjmuję, że nawet forsa >>non olet<<*

- Tak, nawet forsa >>non olet<<.

No ale właśnie, łapówkę, ponieważ łapówkę wręczamy zazwyczaj w formie pieniężnej to forsa z czasem zaczęła oznaczać właśnie pieniądze i tak mamy do dzisiaj.

 - Skoro o forsie było, to może również o płaceniu?

 - No właśnie.

O płacenie pyta pani Magda, która słyszała, że słowo płacić pochodzi od słowa oznaczającego płat tkaniny i słuchaczka nie dowierza temu i prosi o wyjaśnienie tej sprawy. Ale rzeczywiście tak było. Dawniej Słowianie jako środka płatniczego używali między innymi chusteczek z takich cieńkich tkanin. Co ciekawe, też używali przedmiotów podobnych do siekiery, ale to jakoś nie zostało utrwalone w języku (przynajmniej polskim). I właśnie płacono takimi chusteczkami z cieńkich tkanin i takie chusteczki nazywano płatami, albo też płatkami. I, co ciekawe, ta nazwa płat czy płatek występuje też w tym zwrocie „coś poszło jak z płatka”, czyli coś łatwo komuś poczło. Kiedyś mówiono też „jak z płatka wywinięty” i to jakby nawiązywało do tego, że coś jest tak łatwe jak wywinięcie chusteczki.

I właśnie od tego płatu, który odnosił się do tej... do tego towaru płatniczego właśnie powstał czasownik płacić.

Taka to prosta historia.

 - Domyślam się, że zakończymy zakupami.

 - Tak, skoro było o forsie i o płaceniu, no to jeszcze musi być o kupowaniu.

A o to pyta pan Marcin z Gdyni, to znaczy pyta czy kupa – przepraszam - i kupować mają ze sobą jakiś związek poza tym podobieństwem brzmieniowym. No oczywiście nie mają. Kupa od początku oznaczała to, co oznacza dzisiaj, czyli jakąś stertę, górę czegoś i...

- Kamieni kupa.

- O właśnie to jest takie...

- ...aktualne.

- ...wyrażenie już polityczne bardzo.

To słowo właściwie istniało już od samego początku w języku prasłowniańskim było, czyli przed rokiem 1500tnym p.n.e. a rokiem... mniej więcej VI, VII w. n.e. Już ta kupa była w tym znaczeniu sterta. A więc ona nie ma nic wspólnego z kupowaniem, natomiast kupić i kupować są dosyć bliskimi krewnymi niemieckiego >>kaufen<<, które właśnie znaczy to samo. I to >>kaufen<< niemieckie wywodzi się niebezpośrednio z takiego łacińskiego rzeczownika, który oznacza karczmarza. On brzmiał >>caupo<<. A zatem: był łaciński karczmarz, to jest ten >>caupo<<, on dał niemieckie słowa, różne słowa oznaczające takie trudnienie się handlem. To... jednym z  tych słów między innymi jest to, które znamy do dzisiaj - >>kaufen<<. I one dały ten prasłowiański >>kupiti<<, który już jest naszym bezpośrednim przodkiem naszych kupować i kupić.

- Dziękujemy za wyjaśnienia.

- Dziękuje.

- Do zobaczenia za tydzień.

- Do usłyszenia.

 

[wyjaśnienia: *pecunia non olet – łac.

pieniądze nie śmierdzą]


Want to learn a language?


Learn from this text and thousands like it on LingQ.

  • A vast library of audio lessons, all with matching text
  • Revolutionary learning tools
  • A global, interactive learning community.

Language learning online @ LingQ

 

- Katarzyna Kłosińska, witamy.

- Dzień dobry.

- Dzień dobry, co dziś na początku?

- Na początku forsa.

- Forsa.

Brzydkie słowo.

-Dlaczego brzydkie?

Chyba wszyscy lubimy forsę.

- Tak, ale drażni mnie ta forsa.

- Tak?

Drażni pana. W każdym razie pan Adam pyta dlaczego pieniądze nazywamy potocznie forsą. A skojarzy się panu z czymś ta forsa?

- Może z włoską >>forzą<<.

- A po francusku, który jest językiem z tej samej rodziny co włoski >>la force<< to znaczy siła i rzeczywiście ta forsa od tej francuskiej siły się wzięła.

Na początku, kiedy to słowo się pojawiło w naszym języku (a było to gdzieś w drugiej połowie XVIII w. ), forsą nazywano ogólnie coś, co się wiąże z użyciem siły, jakiś...jakaś przemoc, jakiś wysiłek, np. mówiono, że „nie chciał się żenić przez forsę”. I to wcale nie oznaczało, że nie chciał się ktoś żenić z powodu pieniędzy, tylko jakby na siłę. A więc  forsa znaczyła ogólnie jakiś...coś...coś związanego z użyciem siły. A później nabrała trochę konkretniejszego znaczenia; to znaczy odnosiła się też do siły, ale takiej siły rozumianej w sposób specyficzny. To znaczy takiej siły, która ma pomóc załatwić jakąś sprawę urzędową, czyli poprostu forsa to była łapówka.

- Ja wspomniałem o tym, że nie przepadam za tą forsą, ale przyjmuję, że nawet forsa >>non olet<<*

- Tak, nawet forsa >>non olet<<.

No ale właśnie, łapówkę, ponieważ łapówkę wręczamy zazwyczaj w formie pieniężnej to forsa z czasem zaczęła oznaczać właśnie pieniądze i tak mamy do dzisiaj.

 - Skoro o forsie było, to może również o płaceniu?

 - No właśnie.

O płacenie pyta pani Magda, która słyszała, że słowo płacić pochodzi od słowa oznaczającego płat tkaniny i słuchaczka nie dowierza temu i prosi o wyjaśnienie tej sprawy. Ale rzeczywiście tak było. Dawniej Słowianie jako środka płatniczego używali między innymi chusteczek z takich cieńkich tkanin. Co ciekawe, też używali przedmiotów podobnych do siekiery, ale to jakoś nie zostało utrwalone w języku (przynajmniej polskim). I właśnie płacono takimi chusteczkami z cieńkich tkanin i takie chusteczki nazywano płatami, albo też płatkami. I, co ciekawe, ta nazwa płat czy płatek występuje też w tym zwrocie „coś poszło jak z płatka”, czyli coś łatwo komuś poczło. Kiedyś mówiono też „jak z płatka wywinięty” i to jakby nawiązywało do tego, że coś jest tak łatwe jak wywinięcie chusteczki.

I właśnie od tego płatu, który odnosił się do tej... do tego towaru płatniczego właśnie powstał czasownik płacić.

Taka to prosta historia.

 - Domyślam się, że zakończymy zakupami.

 - Tak, skoro było o forsie i o płaceniu, no to jeszcze musi być o kupowaniu.

A o to pyta pan Marcin z Gdyni, to znaczy pyta czy kupa – przepraszam - i kupować mają ze sobą jakiś związek poza tym podobieństwem brzmieniowym. No oczywiście nie mają. Kupa od początku oznaczała to, co oznacza dzisiaj, czyli jakąś stertę, górę czegoś i...

- Kamieni kupa.

- O właśnie to jest takie...

- ...aktualne.

- ...wyrażenie już polityczne bardzo.

To słowo właściwie istniało już od samego początku w języku prasłowniańskim było, czyli przed rokiem 1500tnym p.n.e. a rokiem... mniej więcej VI, VII w. n.e. Już ta kupa była w tym znaczeniu sterta. A więc ona nie ma nic wspólnego z kupowaniem, natomiast kupić i kupować są dosyć bliskimi krewnymi niemieckiego >>kaufen<<, które właśnie znaczy to samo. I to >>kaufen<< niemieckie wywodzi się niebezpośrednio z takiego łacińskiego rzeczownika, który oznacza karczmarza. On brzmiał >>caupo<<. A zatem: był łaciński karczmarz, to jest ten >>caupo<<, on dał niemieckie słowa, różne słowa oznaczające takie trudnienie się handlem. To... jednym z  tych słów między innymi jest to, które znamy do dzisiaj - >>kaufen<<. I one dały ten prasłowiański >>kupiti<<, który już jest naszym bezpośrednim przodkiem naszych kupować i kupić.

- Dziękujemy za wyjaśnienia.

- Dziękuje.

- Do zobaczenia za tydzień.

- Do usłyszenia.

 

[wyjaśnienia: *pecunia non olet – łac.

pieniądze nie śmierdzą]

×

We use cookies to help make LingQ better. By visiting the site, you agree to our cookie policy.