×

우리는 LingQ를 개선하기 위해서 쿠키를 사용합니다. 사이트를 방문함으로써 당신은 동의합니다 쿠키 정책.

image

Licencja na dorosłość - Małgorzata Karolina Piekarska, POSTE RESTANTE (1)

POSTE RESTANTE (1)

– Naprawdę chcesz mu zaproponować, by z nami jechał? – spytała Kamila.

Siedziała z Olkiem u niej w ogrodzie na huśtawce i razem wsłuchiwali się w śpiew świerszczy.

– Przecież i tak tam jedziemy – odparł, obejmując ją ramieniem.

– Ale w innej sprawie…

– No to co?

– Nie chcesz, żebyśmy pobyli tylko we dwoje?

– Cały czas jesteśmy we dwoje, a przecież to nasi przyjaciele.

– No, ale… to urodziny… i takie… wiesz… – urwała w pół zdania i odwróciła głowę.

Przez chwilę milczeli. Olek wiedział. Co jak co, ale to wiedział świetnie. Od ubiegłego roku już na zawsze dzień jej urodzin będzie dniem śmierci Wojtka. I nic tego nie zmieni. Kamila od kilku tygodni, właściwie od zdania matury, mówiła, że chciałaby pojechać na jego grób do Lublina. Tłumaczyła, że jeśli tego nie zrobi, będzie się źle czuła.

„Muszę. Rozumiesz?” – powtarzała raz po raz z taką mocą, że Olek dawno skapitulował.

Kamila zaś wdzięczna była, że nie pytał dlaczego. Nie umiałaby mu opowiedzieć o wyrzutach sumienia. O poczuciu winy nie tyle z powodu śmierci Wojtka, ile z przekonania, że chyba za krótko trwała jej żałoba, co może oznaczać, że może nie kochała Wojtka aż tak bardzo, jak myślała… A to z kolei stawiało pod znakiem zapytania w ogóle jej zdolności do przeżywania głębokich uczuć. Często sama czuła, że właściwie robi to wszystko, bo tak wypada. Wielekroć łapała się na rozmyślaniu, co ludzie powiedzą, jeśli nie pojedzie i nie będzie pielęgnować pamięci o Wojtku. Bo on był w jej życiu, był w jej sercu, ale teraz, po prawie roku, już jakby to wszystko zbladło.

Już prawie nie pamiętała jego zapachu. Zostały zdjęcia. Miała oczywiście w pamięci jego głos. Babcia twierdziła, że tego nigdy się nie zapomina. Poza tym zostało w komputerze kilka filmów z nim, ale sam Wojtek stał się już bardzo odległy. Czy zadziałał fakt, że zabrakło go podczas przygotowań do matury? Czasem owszem, odzywała się w niej tęsknota. Ale coraz rzadziej. Zdarzało się, że brała za niego jakiegoś obcego chłopaka na ulicy, i wtedy dopadał ją dziwny niepokój. Ale ostatni raz… coś takiego miało miejsce chyba w lutym. Dlatego z powodu tego duchowego odejścia od Wojtka było jej zwyczajnie głupio i wstyd.

Najbardziej ciążyło jej jednak to, że nie miała z kim o tym porozmawiać. Małgosia? Zniknęła przecież. Ale nawet jakby była tuż obok… Czy Kamila dałaby radę opowiedzieć jej o tym tak szczerze? Przecież nawet przed samą sobą nie bardzo umiała się przyznać. A teraz pojawiła się sprawa zabrania ze sobą w podróż Maćka, który chyba myśli, że uda mu się tam na miejscu znaleźć Małgosię. Co za naiwność… I pomyśleć, że to wszystko przez zamieszanie ze świadectwem maturalnym.

Learn languages from TV shows, movies, news, articles and more! Try LingQ for FREE