Smacznego!
Lekcja dziewiąta: Smacznego! Restauracja "Staropolska".
Witek: Jestem głodny jak wilk. Co zamawiamy? Co jemy, co pijemy? Na co masz ochotę?
Jola: Nie wiem jeszcze.
Witek: Zupy … (czyta kartę) Już wiem: mają tu dobry żurek.
Jola: Żurek z kiełbasą … ? Kiełbasa może być nieświeża.
Witek: Nieświeża kiełbasa! Żartujesz! To jest dobra restauracja.
Jola: Wolę zupę grzybową z łazankami. Lubię łazanki. I lubię grzyby.
Witek: A więc raz żurek i raz zupa grzybowa.
Jola: Tak … ale grzyby … mogą być trujące …
Witek: Trujące grzyby!? Jola, teraz naprawdę przesadzasz!
Jola: Grzyby trujące i jadalne są bardzo podobne. Chyba wolę rosół, rosół z warzywami. Warzywa są zawsze smaczne i świeże. Ale mięso … Może barszcz czerwony …
Witek: Nareszcie! Barszcz czerwony: świeży, gorący i nietrujący.
Jola: Hm, a co na drugie danie?
Witek: Nieee!!!
Jola: Nie rozumiem, o co ci chodzi. Wybieram to, na co mam ochotę.
Witek: Oczywiście, kochanie. … A więc? Jola: Mam apetyt na … rybę albo na kaczkę. Chociaż nie, kaczka jest stanowczo za tłusta.
Witek: A może kurczak: jest chudy, z ziemniakami i z zieloną sałatą.
Jola: To prawda, ale sałata jest z tłustą śmietaną. Może pierogi? … A ty? Co zamawiasz?
Witek: Bigos.
Jola: Bigos? Aha. To może ja też.
Witek: Ale to jest strasznie niezdrowe i tłuste danie … z grzybami … Uwaga!
Kelnerka: Co podać?
Jola: Jeszcze chwileczkę.