Cześć, tu Dorota.
Witajcie na kanale Polish with Dorota.
W tej lekcji nauczycie się, dlaczego nie mówimy
"w rano" i "w weekendzie".
Nie, nie mówimy tak.
Mówimy zawsze "rano", "w weekend" i tylko tyle.
To jest bardzo proste.
I może jest zbyt proste.
Słyszę te błędy bardzo często.
A jeśli chcecie poprawnie mówić po polsku i chcecie, żeby ktoś
poprawiał wasze błędy, to zapraszam na kursy grupowe do mojej szkoły
języka polskiego online. Możecie uczyć się z każdego miejsca na świecie.
No prawie z każdego, bo
musi być tam internet. Więc jeśli macie internet i chcecie uczyć się
polskiego zapraszam serdecznie.
Link jest w opisie tego filmu.
Zaczynamy lekcje.
Co to znaczy "rano"?
Rano to po angielsku
"in the morning".
Tutaj jeszcze informacja dla osób, które mówią po ukraińsku, po
rosyjsku czy po serbsku, bułgarsku,
bo w waszych językach "rano" znaczy coś innego niż po polsku. Bo po rosyjsku
czy w tych wszystkich innych językach
rano, to znaczy wcześnie.
A u nas rano, to znaczy tylko na przykład
o godzinie siódmej, o godzinie ósmej czy o godzinie dziewiątej. To jest rano.
Kilka przykładów.
Wczoraj rano padał deszcz.
On zawsze rano pije kawę.
Wstaję bardzo wcześnie rano. O piątej trzydzieści.
"Rano" to znaczy in the morning.
Kiedy? Rano. Analogicznie do słowa wieczorem: kiedy?
Wieczorem. Co? Wieczór. Kiedy? Rano.
Co? Jest słowo "poranek" po polsku, ale ono nie jest zbyt często
używane w takim potocznym języku.
Ono brzmi troszeczkę bardziej oficjalnie czy literacko. Można powiedzieć:
Dzisiejszy poranek był bardzo zimny.
Albo: Poranek to moja ulubiona pora dnia.
Ale to nie brzmi zbyt naturalnie.
Oczywiście, jeśli chcecie mówić pięknie po polsku, tak bardziej
literacko, to można tak mówić.
Polacy jednak nie używają tego słowa zbyt często.
Tak czy inaczej najważniejsze jest to,
że mówimy tylko "rano" i nigdy nie ma wcześniej "w".
Rano było zimno.
Rano padał deszcz.
Wstałam wcześnie rano.
Druga fraza, o której chcę dzisiaj mówić,
drugi błąd,
to taki błąd.
Nigdy tak nie mówimy ani nie piszemy.
Zawsze mówimy w weekend.
I może zapytacie: Ale dlaczego?
Przecież po "w" jest miejscownik.
Samochód - w samochodzie, prawda?
Tak, ale czasami po "w" jest biernik. Tak, jak kiedy mówimy: w poniedziałek,
we wtorek, w środę, w czwartek, w piątek, w sobotę, w niedzielę i w weekend.
Więc "w weekend" ma taką samą formę gramatyczną jak "w poniedziałek".
To jest biernik.
Nazwa nie jest ważna.
Najważniejsze jest to, żeby mówić poprawnie.
Mówimy w weekend, na przykład:
W weekend planujemy pojechać w góry.
W zeszły weekend byliśmy w kinie.
Co robiłeś w weekend?
Chcesz pojechać do Warszawy w weekend.
A weekendu?
Weekendzie?
Te formy istnieją, ale używamy ich w innych kontekstach.
Formy "weekendu" używamy na przykład,
kiedy mówimy: "Miłego weekendu."
To jest gramatycznie dopełniacz.
Inne przykłady.
Muszę to skończyć do weekendu.
Od weekendu boli mnie głowa.
To są moje zdjęcia z weekendu nad morzem.
W czasie weekendu nie miałam czasu tego zrobić.
Jest początek weekendu.
Jest niedziela wieczór.
Koniec weekendu.
Jutro do pracy.
A forma "weekendzie" to forma miejscownika
i mówimy na przykład:
Rozmawialiśmy o weekendzie.
Zrobię to po weekendzie.
Nie używamy ze słowem weekend
przyimków "w" i "na" w miejscowniku.
Wtedy używamy biernika.
"W weekend" albo "na weekend".
Jadę na weekend do Gdańska.
To znaczy będę tam w sobotę i w niedzielę.
Może jeszcze w piątek wieczorem.
Tak używamy słowa "weekend" w różnych formach.
A wy? Co robicie rano i co robicie w weekend?
Napiszcie w komentarzach wasze zdania, wasze przykłady
i używajcie słów "rano" i "w weekend".
Zapraszam was też do obejrzenia mojej innej lekcji o typowych błędach
osób, które uczą się polskiego.
Link jest tu i w opisie filmu.
Do zobaczenia w następnych lekcjach.
Na razie, pa, pa.