×

We use cookies to help make LingQ better. By visiting the site, you agree to our cookie policy.

New Year Sale Up to 50% off
Sign Up Free
image

Klasa pani Czajki - Małgorzata Karolina Piekarska, PRZESIADKA

PRZESIADKA

„Ta klasa jest jednak bardzo skłócona i konfliktowa” – stwierdziła pani Czajka, idąc do pokoju nauczycielskiego. Myśli te pojawiły się po dopiero co skończonej, choć niedoprowadzonej do końca lekcji z seksuologiem. To przez tę lekcję musiała wszystkich poprzesadzać. A przecież nie widziała tego, co działo się w czasie zajęć. Taktownie zostawiła panią seksuolog sam na sam z I-A. Ale sama mina gościa powiedziała jej, że w klasie nie działo się za wesoło.

O zorganizowaniu lekcji z seksuologiem wychowawczyni myślała od początku roku. A rozmowy, których była świadkiem w fotoplastykonie, upewniły ją, że trzeba to zrobić szybko.

„Te gołe baby… Zresztą… co tu się dziwić. Dojrzewają” – pomyślała. Sama nie czuła się jednak na siłach rozmawiać. W końcu jest polonistką, a nie biologiem. To dlatego na zebraniu wspólnie z rodzicami podjęła decyzję, że do klasy przyjdzie specjalista seksuolog z poradni wychowawczo-rodzinnej.

* * *

– Podobno ma przyjść jakaś baba i będzie mówić, jak się robi dzieci – poinformował klasę Aleks.

– Ale ty jesteś prymitywny – zauważył zgryźliwie Michał.

– Eee, od razu prymitywny! Nazywam rzeczy po imieniu. Pani Czajka powiedziała, że dziś na godzinę wychowawczą przyjdzie z nami rozmawiać seksuolog. No to wiadomo o czym.

– Dlaczego od razu ma być mowa tylko o robieniu dzieci? – spytał Maciek.

– Może będzie mówiła o jakichś innych sprawach…

– Ciekawe o czym?

– A czy seks to tylko robienie dzieci?

– Ciekawe, skąd taka baba może wiedzieć, jak się robi dzieci? Przecież to nie baba robi, tylko babie robią! – odezwał się milczący dotąd Biały Michał.

– Tak – syknęła Kaśka – a niektórym babom robią takie głupie jak ty. Współczuję twojej matce!

– To ja twojej współczuję! Musi wydawać fortunę na to, żebyś wyglądała jak człowiek.

– Właśnie! Wiecie, dlaczego kobiety się malują i perfumują? – spytał Maciek.

– Wiemy! – odkrzyknęła Ewa, która znała niezliczoną ilość kawałów. – Bo są brzydkie i śmierdzą. Głupi dowcip.

– Boże, jacy ci chłopcy są beznadziejni! – jęknęła Kinga. – Przecież to wstyd przed tą panią, która tu zaraz przyjdzie.

– Myślę, że widziała już niejednego idiotę w swoim życiu – odparła Ewa. – Ci nie zrobią na niej większego wrażenia.

* * *

Pani, która przyszła na rozmowę, była w średnim wieku i wyglądała na bardzo poważną. I poważnie zaczęła przemowę, że cała I a składa się z ludzi, którzy właśnie weszli w wiek dojrzewania.

– Część z was niedługo się zakocha, choć będziecie się tych uczuć trochę wstydzić. Dotyczy to zwłaszcza chłopców. Ja nie przyszłam mówić wam o tym, skąd się biorą dzieci. To powinniście wiedzieć z biologii. Przyszłam porozmawiać o tym, co dzieje się z wami. Nagle niektórzy z was zaczęli w dziewczynkach dostrzegać kobiety…

– Poza Kaśką – szepnął dość głośno Biały Michał, ale pani chyba go nie słyszała, bo ciągnęła:

– …dziewczynki też spoglądają na was jak na mężczyzn, choć częściej szukają sobie sympatii w starszych klasach, uważając, że jesteście jeszcze zbyt dziecinni.

– Lub niedorozwinięci – stwierdziła Kinga, obserwując, jak Aleks z Białym Michałem przedrzeźniają Kaśkę: wpychali sobie pod swetry postawione na sztorc podręczniki, by wyglądać jak biuściaste seksbomby. Aleks udawał, że ma w ręku lusterko i poprawia właśnie makijaż.

– Chłopcze! – zawołała do niego pani seksuolog, ale Aleks, zajęty malowaniem ust na niby, w ogóle nie zwrócił na nią uwagi. Dopiero siedzący za nim Maciek szturchnął go w ramię. – Tak! Ty! Do ciebie mówię! Czy ty się dobrze czujesz? – denerwowała się pani seksuolog, gdy tylko Aleks podniósł oczy i na nią spojrzał. – Pytam się ciebie o coś!

Aleks zerwał się z ławki, aż podręcznik z hukiem wypadł mu spod swetra. Klasa zachichotała.

– Czy ty słyszałeś, co mówiłam przed chwilą? – spytała pani.

Aleks spuścił głowę.

– Mówiłam, że jesteście bardziej dziecinni od dziewcząt. Że wydajecie się im czasem niedojrzali. Myślę, że ty ze swoim impertynenckim i chamskim zachowaniem jesteś tego najlepszym przykładem! – Pani podnosiła głos coraz bardziej. – Ja sobie gardło zdzieram, a ty się wygłupiasz. Co? Nie wiesz, po co kobietom piersi?

Klasa patrzyła na Aleksa, który stał ze spuszczoną głową. Biały Michał, korzystając z zamieszania, próbował powolnymi ruchami pozbyć się spod swetra podręcznika.

– Najwyraźniej nie dorosłeś jeszcze do takich poważnych tematów – grzmiała pani seksuolog. – Powiesz mi, po co kobietom piersi, z których się tak śmiałeś?

– On w ogóle nie dorósł! – westchnęła Kaśka.

I ten żeński głos, o dziwo, uciszył panią. Rozejrzała się po sali.

– Czy chcecie mnie o coś spytać? – odezwała się po chwili.

Spytać chcieli o sto spraw, ale krzycząca pani seksuolog nie wzbudziła ich zaufania, więc w klasie panowała cisza.

– Siadaj – nakazała Aleksowi, który po zajęciu miejsca natychmiast zaczął grać z Białym Michałem w okręty.

– Dojrzałość to nie tylko zdolność do rozmnażania się. To przede wszystkim odpowiedzialność – mówiła pani seksuolog. – Dorosły człowiek odpowiada za swoje czyny. Nie mam tu na myśli zbrodni, tylko pewne intymne zachowania. Dorosły i poważny człowiek nie bawi się uczuciami. Nie traktuje seksu jako zabawy. Bo seks to nie jest zabawa.

– Taaa, to prawdziwa męka – mruknął Aleks i szturchnąwszy Białego Michała, szepnął: – Be pięć.

Nudnym wykładem, na którym mowa była o tym, co już kiedyś słyszeli nawet na lekcjach religii, zdegustowani byli wszyscy. Nawet Kinga, bo liczyła, że dowie się, dlaczego kiedy ma okres, tak straszliwie boli ją brzuch.

– Czy ktoś ma jakieś pytania? – odezwała się po raz kolejny pani seksuolog.

Nikt się nie odezwał.

– Przy inicjacji seksualnej ważne jest, gdzie ona się odbywa. Jaka jej towarzyszy atmosfera. Inaczej zarówno dziewczyna, jak i chłopak mogą mieć skazę na całe życie. Dlatego istotne jest nie tylko to, by towarzyszyło temu wielkie uczucie, lecz także wybór miejsca.

– Wielkie miejsce to, moim zdaniem, łąka – mruknęła Kaśka.

Jej również wykład pani seksuolog nie przypadł do gustu.

– Tak! A na niej taka krowa jak ty – burknął Aleks, który winą za to, że pani seksuolog go skrzyczała, obarczył Kaśkę. „Przecież, gdyby nie była taka głupia, nie przedrzeźniałbym jej” – myślał.

– Ja może i krowa, ale ty bykiem na pewno nie jesteś – odcięła się Kaśka na tyle głośno, że pani seksuolog zamilkła.

Poprosiła siedzącą w pierwszej ławce Kamilę o wywołanie pani Czajki z pokoju nauczycielskiego. Kamila, ociągając się, wyszła z klasy. Kiedy po chwili wychowawczyni wysłuchała opowieści o zachowaniu swoich podopiecznych, zarządziła przesiadkę. Miejsca zmienili wszyscy, których pani seksuolog wskazała jako szczególnie uciążliwych podczas wykładu. Niestety, w trakcie zadzwonił dzwonek. Za karę całą przerwę spędzili na sprzątaniu sali z papierków, których było dość sporo, bo, jak się okazało, Stasiek z Tomkiem puszczali podczas lekcji samolociki.

To właśnie dlatego Kamila z Małgosią znalazły się w ostatniej ławce środkowego rzędu, a pierwszą ławkę w tym rzędzie zajęła Kaśka.

– No i co? – zagadnęła ją Małgosia, kiedy skończyli lekcje. – Podobno w pierwszej siedzą tylko kujony? – I zostawiwszy osłupiałą Kaśkę, wyszła z klasy.

Następnego dnia Kaśka chciała wrócić na swoje miejsce, ale pani Czajka się nie zgodziła. Bo choć Kinga poszła do niej na rozmowę i wstawiła się za całą klasą, tłumacząc, że pani seksuolog nie była zbyt fajna, to wychowawczyni pozostała nieugięta.

– Dzięki temu będę was miała na oku. I tak zapowiadacie się na najbardziej konfliktową klasę, jaką kiedykolwiek miałam.

Learn languages from TV shows, movies, news, articles and more! Try LingQ for FREE