2. Biernik (liczba pojedyncza).
Cześć, jestem Ania i dzisiaj powiem wam o bierniku.
Mam nadzieję, że oglądaliście już narzędnik,
bo narzędnik jest troszeczkę mniej skomplikowany.
W ogóle nie jest skomplikowany.
Ale biernik ma kilka końcówek więcej. Zobaczmy, jak to wygląda.
Biernik, czyli accusative,
ma...
no właśnie pytanie: dlaczego wypisałam aż
cztery
różne
kategorie dla singular, dla liczby pojedynczej, jeśli mamy ile rodzajów?
No ile?
Trzy:
masculinum "M"
(rodzaj męski),
femininum "F"
(rodzaj żeński)
i neutrum "N" (rodzaj nijaki).
Dlaczego napisałam dwa razy "M"?
Zaraz zobaczycie.
Kiedy mam jakiś pozytywny czasownik,
może nie w stu procentach zawsze pozytywny, ale jeśli mam pozytywny czasownik
i mówię o obiekcie,
do którego ten czasownik się odnosi,
używam form biernika. Zobaczmy.
Na przykład:
"Kocham
- bardzo pozytywny -
przystojnego
chłopaka"
"Kocham przystojnego chłopaka"
A "Łukasz
- z tego, co wiem -
kocha
ładną
dziewczynę".
Te końcówki
są różne, bo to są różne rodzaje.
Natomiast
"lubię" - albo - "piję"
"czerwone wino",
czyli neutrum - nie ma żadnej transformacji.
No i
"Mam
nowy komputer",
"nowy komputer".
"Komputer" to jest on, ona czy ono?
"On" - bardzo dobrze.
Jeżeli komputer jest "on"
i "chłopak"
jest
też "on",
to jaka jest różnica między tym masculinum a tym masculinum?
Różnica jest taka: chłopak
żyje,
to znaczy
on oddycha.
Komputer
funkcjonuje, działa, ale nie żyje. On nie ma
serca, on nie
oddycha.
Więc teraz
podsumujmy te
końcówki.
Jeżeli jest
masculinum (rodzaj męski)
i żyje, to
mogę powiedzieć:
"Kocham przystojnego"
- jedna transformacja - "chłopaka" -
druga transformacja.
Ale na przykład: "Znam
dobrego
lekarza".
Albo "Lubię
polskiego -
oczywiście "k" lubi "i" -
polskiego
reżysera".
Bardzo dobrze.
Jeżeli mam femininum, nieważne, czy
żyje,
czy nie
żyje,
zawsze mamy te dwa
typy transformacji.
Na przykład
wiem, że "Łukasz kocha ładną
dziewczynę",
ale na przykład "Kasia ma
dobrą kanapkę".
To nie ważne, czy
obiekt jest
żywy, czy nie,
czy oddycha, czy nie,
zawsze dla femininum mamy te same transformacje.
A więc na przykład: "Poproszę
dobrą
kawę"
"Poproszę dobrą kawę".
Natomiast,
neutrum nie ma transformacji. Tak, jak mówiłam, to jest super informacja.
"Mam małe dziecko",
"Piję czerwone wino",
"Lubię
szybkie auto".
Natomiast, kiedy masculinum
nie żyje
- zapiszmy te
symbole:
nie ma serca,
a tutaj ma -
wtedy
prawie
zawsze
nie ma transformacji. Dlaczego prawie?
Bo zobaczymy.
Tutaj jest
symbol gwiazdki
i mamy
specjalne sytuacje, kiedy będzie transformacja
taka, jak dla masculinum
żywego. Na przykład pierwsza kategoria:
sport i taniec.
Powiem, że "Gram
w tenisa",
nie "w tenis",
"Gram w golfa"
nie "w golf",
"Gram
w brydża",
nie "w brydż".
Natomiast, jeśli mówimy o tańcu,
sytuacja jest taka sama.
Na przykład:
"Tańczę
walca",
nie "walc",
"Tańczę fokstrota",
nie "fokstrot".
A więc, jeśli jest taniec albo sport,
to w bierniku ma końcówki takie,
jak masculinum
żywe.
Kolejna kategoria to owoce i warzywa.
Zobaczcie: powiem, że "Jem
banana",
nie "banan"
i "Jem
pomidora,
ogórka",
nie "pomidor".
Kolejna kategoria, trochę trudno powiedzieć,
jaka to kategoria
w sensie grupy,
ale pamiętamy: mówię, że
"Palę
papierosa",
nie "papieros",
"Piję szampana",
nie "szampan",
"Piję drinka",
nie "drink".
Ale
"Piję sok".
Jeszcze mamy marki samochodów, na przykład "Mam mercedesa",
nie "mercedes".
I waluty:
"Mam dolara", nie "dolar"
i "Mam
funta",
nie "funt".
Kiedy pamiętamy o tych specjalnych sytuacjach,
gramatyka
biernika jest bardzo łatwa, bo pamiętamy:
masculine żyje -
"-ego" dla przymiotnika
"-a" dla rzeczownika.
Dla femininum zawsze, żyje, nie żyje - "-ą" i "-ę".
Natomiast neutrum i masculinum
nie żyje -
bez tych
typów -
jest jak mianownik,
jak
nominative.
To jest super informacja!
A teraz,
kiedy używamy
tych konstrukcji?
Zobaczcie: biernik jest bardzo pozytywny.
To znaczy:
zawsze jest z grupą
czasowników (verbów), które mają bardzo pozytywny sens. Na przykład "kochać"
oczywiście jest bardzo pozytywne: "Kocham przystojnego chłopaka".
"Lubić" też jest bardzo pozytywne, na przykład
"Lubię dobre filmy" - to jest plural, co mówię, my mówimy o singular, ale funkcje będą takie same.
"Znam dobrego lekarza" to też jest pozytywne.
"Czytam interesującą książkę" - pozytywne, bo mam informacje.
"Oglądam", "piszę",
"widzę", "mam", "jem", "piję",
"tańczę" i tak dalej, i tak dalej.
Nawet powiem wam małą metodę: kiedy piszecie jakiś test
i nie pamiętacie, czy to powinien być biernik, czy narzędnik, czy dopełniacz,
to możecie
śmiało pisać biernik,
bo w języku polskim aż 33%
verbów (czasowników)
lubi
biernik.
I teraz, jak to wygląda
w zdaniach? Zobaczcie.
"Piszę"
- pamiętamy z filmu o narzędniku, że narzędziem jest marker
albo długopis, albo ołówek -
więc mam "Piszę ołówkiem".
To jest ta metoda, to narzędzie, ale
obiekt numer 1, kiedy jest biernik,
to "egzamin".
"Piszę"
"egzamin" - teraz "egzamin" - on, ona czy ono?
No jak?
"On". Bardzo dobrze! I teraz żyje czy nie?
Nie żyje. Bardzo dobrze! A więc jak komputer,
tak samo
"egzamin" - nie ma transformacji.
"Piszę - obiekt numer 1 - egzamin
ołówkiem".
Ta informacja jest dalej.
"Tańczę -
teraz zobaczymy - "salsę". "Salsa" - on, ona czy ono?
Ona, bardzo dobrze.
A więc, tak jak "dziewczynę":
"Tańczę salsę
- i następna informacja - "z" - oczywiście -
"Łukaszem".
To jest narzędnik, bo mówiliśmy o tym.
Dalej: "Czytam książkę - element numer 1 -
- informacja extra:
"o Warszawie" - tutaj jest locative.
Na razie tym się nie zajmujemy.
"Mam dom".
Gdzie jest dom?
"Dom jest nad rzeką" - informacja numer 2.
Inna gramatyka, ale
obiekt numer 1, informacja nr 1
to konstrukcje z biernikiem.
Mamy oczywiście całą grupę
przyimków,
po których będzie też biernik.
Ale pamiętamy, kiedy mówiłam o narzędniku, mówiłam
"Jestem pod tablicą".
A teraz, dlaczego jest tutaj "pod"?
Bo moja akcja, dynamika, że ja teraz
"Schodzę
pod"
- jest biernik.
"Schodzę pod tablicę".
A więc biernik
lubi dynamikę, lubi ruch.
Zobaczcie na dobrym przykładzie.
Na przykład:
"Idę", "jadę"
"lecę" - dynamiczne -
"na"
i teraz kategoria z oczami:
"Idę na
film"
Film,
który oglądam, ale jest "idę", nie "jestem". "Jestem" statyczne, lubi locative.
"Idę na film".
Teraz kategoria z uchem:
"Idę na
koncert",
"Idę na koncert", "Idę na koncert". I film, i koncert jest masculinum, nie żyje,
nie ma transformacji.
Kategoria usta,
to jest bardzo duża grupa, na przykład:
"Idę na
kawę",
"Idę na kolację",
"Idę na obiad".
Ale też:
"Idę
na lekcję polskiego". Dlaczego "na lekcję" jest biernik?
Bo jest stymulacja: oko,
bo dużo czytam, oglądam, ucho - słucham - i mówię.
"Idę na
polski", "Idę na lekcję".
Tak to będzie funkcjonować.
Mam nadzieję, że
teraz biernik nie jest tak skomplikowany i za chwilę zobaczycie, jak rozmawiamy z Łukaszem i używamy go
w praktyce.
Do zobaczenia za moment.
- Cześć, Łukasz.
- Cześć, Aniu.
- Dzisiaj mam do ciebie kilka bardzo pozytywnych pytań.
- Hmm, tak?
- Pierwsze pytanie jest takie,
a może intymnych: kogo kochasz?
- Hmm, kocham moich rodziców,
mojego psa, moją pracę.
Kocham też sport.
- O! Świetnie, a więc nawet "co kochasz". "Kochasz sport". Bardzo dobrze.
A teraz mam pytanie, co jadłeś dzisiaj na śniadanie.
- Dzisiaj na śniadanie jadłem jajko, łososia... Tak.
- Pieczywo jakieś?
- Ciemne pieczywo.
- Acha, bardzo dobrze. A co piłeś?
- Piłem kawę i sok.
- Ok, świetnie.
- A powiedz jeszcze, co teraz czytasz.
- Czytam teraz książkę. Ciekawą książkę o naturze.
- A co ostatnio obejrzałeś?
- Ostatnio obejrzałem film psychologiczny. "K-PAX".
- Dobry film?
- Dobry. Polecam.
- OK, świetnie.
- A o co teraz możemy poprosić naszych widzów?
- Chciałbym naszych widzów prosić o subskrypcję naszego kanału
i o pozostawienie komentarzy pod filmem,
jeśli macie jakieś pytania.
- Dziękujemy. Do zobaczenia.
- Pa!