Szerokiej drogi!
Lekcja osiemnasta: Szerokiej drogi!
Witek: Czy nie jedziemy za szybko?
Jola: A skąd! Jadę dziewięćdziesiąt kilometrów na godzinę, a wolno sto.
Witek: Moim zdaniem dziewięćdziesiąt to już trochę za dużo.
Jola: Witeczku, nie masz racji. Nie można jechać wolniej, to może być niebezpieczne.
Witek: Ciekawe … Zawsze myślałem, że szybka jazda jest niebezpieczna …
Jola: W mieście tak, ale nie tu. Tutaj nie ma takich ograniczeń szybkości jak w Warszawie, tam jeżdżę wolniej.
Witek: Tak, ale tylko dlatego, że wszędzie są korki.
Jola: No, nie tylko dlatego, ale zgadzam się z tobą: te korki! !Witek: Najlepiej chodzić pieszo – zdrowiej, przyjemniej, taniej i bardziej ekologicznie! Jest jeszcze tramwaj, autobus, metro …
Jola: Masz rację, ale samochodem jest wygodniej. … Chyba już trzeba skręcić. … Dorota ładnie mieszka, ale strasznie daleko!
Witek: Oooo! Policja! Mówiłem, że jedziesz za szybko! !Jola: Rzeczywiście … Kontrola drogowa! No, trudno. Musimy się zatrzymać.
Policjantka: Dzień dobry. Kontrola drogowa. Prawo jazdy, proszę.
Jola: Dzień dobry. Proszę.
Witek: Musimy zapłacić mandat?
Policjantka: Mandat? Dlaczego? Wszystko w porządku.
Do Joli z uśmiechem:
Policjantka: Świetnie pani prowadzi. Szerokiej drogi!