Baw się dobrze!
Lekcja szesnasta: Baw się dobrze!
Firma Gerpol, Jola wyjeżdża na kilka dni służbowo do Berlina.
Jola: No, to do zobaczenia!
Basia: Do zobaczenia! I nie pracuj cały czas! Baw się dobrze!
Pani Hania: Właśnie! Niech się pani dobrze bawi, pani Jolu!
Basia: Zrób zakupy! W Berlinie można kupić świetne ciuchy!
Pani Hania: Zakupy?! Powinna pani zwiedzić Muzeum Pergamon – tam są wspaniałe zbiory.
Basia: I zrób wycieczkę statkiem po Szprewie! Wszystko zobaczysz bez chodzenia.
Pani Hania: Bez chodzenia? Niech pani koniecznie pójdzie na spacer. Na ulicy najlepiej poznaje się miasto!
Basia: Właśnie — sklepy, restauracje, kawiarnie …
Pani Hania: Sklepy! Na zakupy szkoda czasu! Niech pani obejrzy raczej zabytki Berlina! Na przykład …
Basia: Jola, telefon do ciebie – twoja mama.
Jola: Słucham.
Pani Zosia: Jolu, kochanie. Dobrze, że cię jeszcze zastałam w biurze. Weź jakiś sweter — może być chłodno. I parasolkę – może padać. I uważaj na siebie! Każde duże miasto jest niebezpieczne. Nie powinnaś chodzić sama w nocy. I zadzwoń do nas z Berlina, proszę.
Jola: Mamusiu, nie martw się, to tylko dwa dni. Boli mnie głowa … (do siebie) pewnie od tych rad …
Pani Hania: Czy dobrze słyszę? Ból głowy? Niech pani weźmie aspirynę!
Basia: Nie bierz aspiryny! Idź już, proszę! Pospiesz się! Spóźnisz się na pociąg.