8 polskich rzeczy, za którymi tęsknię [Napisy EN, RUS, DE, ES]
Cześć! Jak myślisz - za czym Polacy, którzy mieszkają za granicą tęsknią najbardziej?
W tym odcinku opowiem za czym ja tęsknię mieszkając w Dubaju. Zapraszam na odcinek!
Jeśli się jeszcze nie znamy, nazywam się Paulina Lipiec, jestem nauczycielką języka polskiego
i prowadzę stronę www.polskidaily.eu
Powiem Wam szczerze, że było mi trudniej znaleźć... stworzyć listę rzeczy, za którymi bardzo tęsknię
niż listę rzeczy, których mi kompletnie nie brakuje.
Ale jakoś to zrobiłam. I po pierwsze brakuje mi...
polskiego jedzenia.
Oczywiście nie mówię tylko o domowych pierogach, bigosie, gołąbkach. Tak. To też jest bardzo dobre
i tęsknię za tym, ale większość z tych rzeczy mogę zrobić w domu.
Po prostu mi się nie chce.
Mówię tutaj o produktach, które można kupić w każdym polskim sklepie,
a szczególnie w takich sieciach jak Biedronka czy Lidl,
czyli sklepach - dyskontach z produktami o dobrych cenach i dobrej jakości.
Konkretnie mówię na przykład o kefirze.
O chłodniku z Krasnegostawu.
Chłodnik litewski to taka zupa z buraków, ogórków, czosnku i kefiru.
Można ją kupić w butelce.
Brakuje mi na pewno różnego rodzaju kasz jak kasza jaglana, kasza jęczmienna, kasza gryczana.
Będę miała problem, żeby to przetłumaczyć na angielski.
Oczywiście mogę kupić kaszę gdzieś tutaj w jakimś specjalistycznym sklepie,
ale zapłacę za nią jak za złoto!
Jeśli mówię już o kupowaniu
W Polsce istnieją drogerie. Drogerie to takie sklepy z kosmetykami i detergentami.
Jak na przykład Rossmann czy Hebe.
One są na tyle fajne, że oferują produkty wielu, naprawdę wielu producentów
z różnych półek cenowych.
Więc możesz kupić krem za 15 złotych i możesz kupić krem za 250 złotych.
Idziesz na zakupy jeden raz. Kupujesz płyn do prania, mydło, żel pod prysznic, tusz do rzęs...
Wszystko razem i takich firm, jakie lubisz.
Poza tym Polska ma kilku naprawdę dobrych producentów kosmetyków
jak na przykład naturalne kosmetyki Tołpa.
Firmy takie jak Dr Irena Eris, Bielenda, Vianek, Mokosh, Ziaja.
No i oczywiście producent kosmetyków kolorowych, które można znaleźć za granicą - INGLOT.
O INGLOCIE opowiadałam z jednym z moich poprzednich odcinków podkastu (odcinek 112),
więc jeśli chcesz posłuchać jaka była historia tej firmy
to kliknij w link w opisie tego odcinka.
A i oczywiście subskrybuj i polub to video :)
Następna rzecz, za którą tęsknię to polska natura.
W Polsce mamy naprawdę dużo lasów, pól i dosyć sporo parków w miastach.
Może nie jakoś rekordowo dużo, ale jeśli mieszkasz w Warszawie
to bez problemu znajdziesz duży park na niedzielny spacer.
Mnie szczególnie brakuje wycieczek do lasu.
To jest coś co moja rodzina zawsze lubiła robić. Szczególnie w weekendy.
I szczególnie latem i jesienią, kiedy jest sezon na grzyby.
Jeździliśmy wcześnie rano na długie wędrówki i poszukiwanie grzybów
lub jagód.
Można w lesie znaleźć czarne jagody, borówki i tak dalej.
Dzięki temu taki spacer po lesie nie jest tylko nudnym spędzaniem kilku godzin
na myśleniu o życiu,
ale mamy konkretne zadanie.
A Polacy lubią zadania!
Nazbierać wiaderko grzybów.
Na przykład kurek (zdjęcie).
Jeśli nie udało nam się znaleźć niczego w lesie
to wracając do domu prawdopodobnie możemy je kupić przy drodze,
bo są tacy grzybiarze czy zbieracze owoców,
którzy mieli więcej szczęścia i sprzedają je właśnie przy drodze.
Jak już mówiłam o jagodach i borówkach
no to w Polsce mamy owoce sezonowe.
Mamy dosyć sporo jagód.
Na przykład porzeczki - czarne porzeczki, czerwone porzeczki,
białe porzeczki, agrest. To wszystko
rośnie w konkretnym sezonie, a więc w lecie.
Zaczyna się chyba od truskawek, które gdzieś pod koniec maja
są na straganach. Można je kupić na przykład na ulicy
w specjalnej budce z truskawkami.
Kilka tygodni później pojawiają się czereśnie.
I tak rozkwita sezon owocowo-warzywny.
Ludzie kupują truskawki i robią z nich w domu dżemy na zimę.
Bardzo lubimy robić w domu przetwory,
więc mamy dżemy truskawkowe, mamy dżemy malinowe.
Jak już jesteśmy w lesie i zbieramy grzyby, to marynujemy grzyby ( w kuchni marynujemy. W lesie nie mamy słoików!)
Potem jest sezon ogórkowy. Robimy ogórki kiszone.
I dzięki temu krok po kroku przez całe lato
tworzymy naszą zimową spiżarnię.
Nie wiem jak wam, ale mnie taka spiżarnia daje takie poczucie domowego ciepła.
Jak w domu jest domowy dżem, to wszystko jest w porządku.
I kolejna rzecz, której mi brakuje to rodzinne spotkania.
To może być zaskakujące, bo nie jestem zbyt rodzinną osobą,
ale spotkania przy dużym stole
z okazji czyichś imienin, urodzin, chrztu,
komunii czy rocznicy ślubu
są bardzo przyjemne. Szczególnie kiedy pojawia się na stole dużo polskiego jedzenia.
Na przykład sałatka jarzynowa, jajka w majonezie, odgrzewany bigos ze świąt.
Kompot!
I domowe nalewki!
Nalewki czyli słodkie likiery,
szczególnie takie robione w domu,
to jest coś za czym bardzo tęsknię!
Nie jestem jakąś wielką fanką alkoholu.
Nie myślcie sobie, że codziennie piję wino do Netflixa (ale jeśli ty pijesz to spoko ;)),
ale kieliszek słodkiej wiśniowej nalewki,
czyli wiśniówki,
bardzo dobrze mi się kojarzy.
Poza tym przy takim spotkaniu rodzinnym, przy takim
rodzinnym stole można dowiedzieć się o wszystkich rodzinnych plotkach i poczuć się częścią grupy.
A kiedy mówię już o grupie, to zdecydowanie należę do ludzi szczerych.
Typowych Polaków, którzy nie owijają w bawełnę.
I mówią prosto z mostu.
Jeśli nie zrobiłeś pracy domowej i generalnie byłeś leniwy na ostatnich pięciu lekcjach
to powiem ci, że jesteś leniem.
Nie będę udawać.
I właśnie tego mi brakuje,
że jeśli źle wyglądam, ktoś mi powie: Paulina coś dzisiaj źle wyglądasz!
Czy wszystko jest w porządku?
Polacy potrafią być szczerzy do bólu.
Nie zawsze to może być przyjemne.
Szczególnie kiedy jesteście przyzwyczajeni, że nie wszyscy wam słodzą.
Jeśli zapytacie Polaka : "Jak ci minął dzień?!"
To jeśli miał zły dzień, nie będzie mówił, że wspaniale, cudownie i "kocham swoje życie".
Tylko powie:
"Zepsuł mi się samochód i pokłóciłem się z żoną"
I ja to bardzo cenię.
Podoba mi się też, że w języku polskim panuje pewna równość.
Chodzi mi o to, że jeśli rozmawiacie z profesorem
powiecie do niego per pan.
Panie profesorze.
Jeśli rozmawiacie z robotnikiem, który przyszedł do waszego domu, żeby naprawić coś w łazience
powiecie również per pan.
Na przykład możecie zapytać:
"Czy napije się pan herbaty?"
Wszyscy są pod tym kątem równi.
Tutaj w Dubaju zawsze krzywię się, kiedy ktoś do mnie mówi per "ma'am" albo "madame".
Bo ja żadną madame się nie czuję
i nie wiem, czy powinnam odpowiedzieć do kelnerki również per madame.
Następnym punktem są ogniska i grille.
To jest chyba ulubiony sposób spędzania wolnego czasu wśród Polaków
w porze letniej, w lecie.
Każdy ma zestaw [do] grilla w domu, który wyciąga na wiosnę,
obserwuje pogodę czy już jest wystarczająco ciepło
i, albo w ogrodzie albo gdzieś na balkonie,
(chociaż to może być nielegalne!)
rozpala grilla.
Ale jeszcze fajniejsze od grilla są ogniska!
I nawet w Warszawie są miejsca, gdzie można rozpalić ognisko.
Trzeba kupić zapas kiełbas.
Trzeba przygotować kije, na których się będą te kiełbasy piekły.
Można nawet pójść krok dalej i zawinąć ziemniaki w folię aluminiową
z czosnkiem i masłem
i upiec je w środku ogniska.
A jeśli ktoś z was umie grać na gitarze (albo i nie. Wystarczy śpiewać)
to warto się nauczyć takich ogniskowych piosenek
jak "Gdy strumyk płynie z wolna" albo "Hej sokoły",
bo jak już wypijecie kilka kieliszków nalewki albo wódki,
to na pewno będziecie mieć ochotę śpiewać.
Ostatnia rzecz na mojej liście rzeczy z Polski, za którymi tęsknię
to księgarnie.
I myślę, że każdy kto mieszka za granicą i lubi czytać
tęskni trochę za księgarniami, które oferują książki w jego języku.
Jak dostaję newslettera z Empiku czy z innych księgarni
w Polsce to zawsze jest mi żal, że nie mogę zamówić tych wszystkich nowości,
które bym sobie poukładała na półce
i szukała czasu, żeby je sobie przeczytać.
Ale może to dobrze, bo wtedy wydałabym wszystkie swoje oszczędności na książki...
No dobra! To była już cała moja lista!
Jeśli ty też mieszkasz za granicą
lub mieszkałeś/mieszkałaś
to czego ci brakuje? Czego ci brakowało z twojego kraju?
Czy to też było jedzenie? Czy to też był sposób, w jaki zachowują się ludzie?
Zostaw mi swoją opinię albo swoją historię w komentarzu!
A jeśli szukasz materiałów do nauki polskiego to mam dla ciebie dobrą informację!
Do końca października 2021 możesz zapisać się na mojej stronie www.polskidaily.eu
z 30-procentową zniżką!
W polu "voucher" wpisz słowo : nalewka
Link do strony znajdziesz w opisie odcinka.
A jeśli chcesz obejrzeć inne moje vlogi to kliknij albo tutaj albo tutaj!
Do zobaczenia w przyszłym odcinku! Cześć!