Musimy porozmawiać o miłości
Lekcja szósta: Musimy porozmawiać o miłości.
Pani Zosia: Muszę z tobą porozmawiać.
Pan Staś: O czym?
Pani Zosia: O miłości. Jola się zakochała.
Pan Staś: Znowu? W kim tym razem?
Pani Zosia: W tym Witku!
Pan Staś: W tym, który był na obiedzie tydzień temu? Zrobiłaś wtedy wspaniałą pieczeń w sosie grzybowym. Mmmm …
Pani Zosia: Ty mówisz o pieczeni, a sprawa jest poważna. Nasza córka naprawdę zakochała się w tym rozczochranym fizyku!
Pan Staś: Co w tym złego? Ty też kiedyś zakochałaś się w grubym elektryku, Zosieńko!
Pani Zosia: Wtedy nie byłeś gruby, no nie taki gruby jak dziś … Czy pamiętasz jeszcze, kiedy i gdzie spotkaliśmy się po raz pierwszy?
Pan Staś: Oczywiście, że pamiętam. To było, … zaraz … to było … to było już bardzo dawno.
Pani Zosia: To było w maju w tej małej kawiarni na Starym Mieście. Byłam tam z moją siostrą Elą na kawie.
Pan Staś: Już wiem! Po meczu piłki nożnej! Pani Zosia: Miałam taki mały czerwony kapelusz …
Pan Staś: Wygrała Legia! 1:0.
Pani Zosia: Powiedziałeś, że wyglądam jak Czerwony Kapturek! A ty jesteś złym wilkiem!
Pan Staś: Naprawdę tak powiedziałem? Pech! Pani Zosia: Jak to pech!? Nasze spotkanie?! Pech?!!!!
Pan Staś: Nasze spotkanie nie, ale ten gol! Lewandowski strzelił bramkę w ostatniej chwili!
Pani Zosia: A czy pamiętasz, kiedy mnie pierwszy raz pocałowałeś?
Pan Staś: Oczywiście! … To było … to było w… parku na spacerze!
Pani Zosia: Na spacerze, ale nie w parku, tylko w ogrodzie botanicznym. To było w lecie w nocy. Była taka ciepła, romantyczna noc.
Pan Staś: Pamiętam. Było cholernie gorąco.
Pani Zosia: Powiedziałeś, że przy mnie czujesz się jak w bajce o Czerwonym Kapturku i złym wilku.
Pan Staś: Tak powiedziałem? I nic przedtem nie piłem?