Halo! Słucham!
Lekcja czwarta: Halo! Słucham! Rozmowa telefoniczna.
Firma: Firma Gerpol. Słucham.
Dorota: Dzień dobry. Mówi Dorota Nowak. Czy mogę rozmawiać z panią Jolantą Bystrzycką?
Firma: Nie ma pani Joli Bystrzyckiej. Jest u szefa. Czy coś przekazać?
Dorota: Dziękuję, zadzwonię jeszcze raz. Do widzenia.
Firma: Do widzenia.
Jaś: Mamusia! Do kogo dzwonisz?
Dorota: Do Joli. Ale jej nie ma. Jaś: Taty też nie ma … ani babci Kasi, ani cioci Hali … Mamusia! Dlaczego nie idziemy dziś do przedszkola?
Dorota: Dlatego, że jesteś chory. Proszę, to jest lekarstwo, a to szklanka ciepłego mleka.
Jaś: Nie lubię mleka.
Dorota: Mleko jest zdrowe.
Jaś: Ale niesmaczne. Proszę kawałek czekolady.
Dorota: Czekolada jest niezdrowa.
Jaś: Nieprawda! To jest czekolada mleczna. A mleko jest zdrowe. Mama! Telefon!
Dorota: Halo!
Jola: Cześć Dorotka. To ja, Jola.
Dorota: Jola! Nareszcie!
Jola: O co chodzi?
Dorota: Jaś jest chory, ja muszę jechać po południu do szkoły, Krzysztofa nie ma i …
Jola: Oczywiście! Jego jak zwykle nie ma!! A twoja mama? Siostra? Sąsiadka?
Dorota: Też ich nie ma. Tylko ty jesteś …
Jola: Dorotka, mnie też nie ma! Jestem strasznie zajęta. Zaraz jadę z szefem do ambasady niemieckiej. Może po południu …
Dorota: Jola, dziękuję!!!
Jola: Robię to tylko dla ciebie! Twoje małżeństwo … To wszystko jest bez sensu.